„Zadzwoniłem do żony i o wszystkim jej powiedziałem” – poruszające wyznanie Filipa Gurłacza!

„Zadzwoniłem do żony i o wszystkim jej powiedziałem” – poruszające wyznanie Filipa Gurłacza!

Filip Gurłacz, znany aktor filmowy i serialowy, jakiś czas temu otwarcie opowiedział o swojej długotrwałej walce z alkoholizmem i używkami, które na wiele lat zdominowały jego życie. Dziś jego historia to nie tylko opowieść o nałogu — ale także o upadku, prawdzie i nadziei na lepsze jutro.

Kim jest Filip Gurłacz?

Filip Gurłacz to utalentowany polski aktor teatralny, filmowy i telewizyjny, absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie (filia we Wrocławiu). Widzowie mogą kojarzyć go z ról w takich produkcjach jak „Stulecie Winnych”, „Rojst”, „Kruk”, „1983” czy „The Office PL”. Gurłacz znany jest z charyzmy, szerokiej gamy aktorskiej i intensywnych, emocjonalnych kreacji. Przez wiele lat związany był z Teatrem Wybrzeże w Gdańsku, a także występował w teatrach warszawskich. Choć jego kariera rozwijała się dynamicznie, dopiero uczestnictwo w „Tańcu z gwiazdami” i publiczne wyznania o walce z nałogiem sprawiły, że jego nazwisko trafiło na czołówki portali i mediów. Dzięki swojej otwartości i szczerości zdobył jeszcze większe uznanie i sympatię publiczności. Prywatnie Gurłacz od lat jest w związku z Małgorzatą Patrun-Gurłacz, również aktorką. Artysta nieraz podkreślał, jakim szacunkiem i miłością darzy swoją żonę.

Gurłacz o walce z alkoholizmem

Ostatnio para pojawiła się razem w podcaście “Partnerzy. Rozmowy o miłości” dla magazynu “Pani”, gdzie po raz kolejny szczerze mówił o okresie, kiedy pił, kłamał i ukrywał prawdę przed najbliższymi. Przyznał, że największym lękiem osób zmagających się z uzależnieniem jest strach przed utratą bliskich — i właśnie to on poczuł, kiedy powiedział żonie o wszystkim. To był dla niego moment, w którym wydawało mu się, że stracił wszystko, co najważniejsze — rodzinę, syna i sens życia

 Kiedy ja powiedziałem Gosi o tym, co robię, jak kłamię i jak jest naprawdę, to miałem pierwsze takie poczucie, jakie do mnie przyszło, to to, że straciłem Gosię, czyli straciłem wszystko. Mojego syna, który był już przecież (…). Więc straciłem wszystko, więc straciłem sens życia. To co zrobiła Gosia, to nie odrzuciła mnie – mówił. 

Wcześniej, w innych rozmowach aktor wspominał, że alkohol stał się dla niego sposobem na tłumienie lęków, stresów i presji show‑biznesu. Żyjąc pod błyskiem fleszy i chodząc po czerwonych dywanach, regularnie sięgał po trunki i inne substancje, co zaczęło odbijać się negatywnie na jego zdrowiu i relacjach.

Tak naprawdę gdzieś głęboko tkwiły we mnie lęki, napięcia i stresy. Chodząc po czerwonych dywanach i stojąc w błysku fleszy, próbowałem je zagłuszać. Regularnie je też zapijałem. Często wychodziłem z show-biznesowych imprez jako ostatni, do tego – pod wpływem różnych substancji

Cierpiał na bezsenność, coraz częściej kłamał bliskim i w pewnym momencie nie wiedział już, co jest prawdą, a co iluzją — aż zadzwonił do żony i wyznał wszystko.

 Byłem wysokofunkcjonującym alkoholikiem, o czym świadczy choćby to, w jak wielu produkcjach byłem w stanie grać jednocześnie. Mieszkałem w Warszawie, a moja żona w Legnicy. Gdy rozmawialiśmy przez telefon, wielokrotnie ubarwiałem rzeczywistość. Wszystko po to, by pokazać, jaki wyjątkowy jestem. Często ją też okłamywałem. Mówiłem, że idę spać, a wychodziłem na imprezę. Tonąłem w kłamstwach. W pewnym momencie sam się w tym zgubiłem. Nie wiedziałem, co jest prawdą, a co nie. Czułem, że tym, co robię, ranię najbliższe mi osoby. Nie umiałem już sobie z tym poradzić. Nadużywałem alkoholu, cierpiałem na bezsenność, organizm odmawiał mi posłuszeństwa. Nie miałem pojęcia, co zrobić, więc zadzwoniłem do żony i o wszystkim jej powiedziałem

To właśnie miłość do rodziny i chęć bycia obecnym ojcem pomogły mu zerwać z piciem alkoholu. Dziś nie pije — a o swoim doświadczeniu mówi otwarcie, licząc, że jego historia może dodać odwagi innym osobom walczącym z nałogiem.

Źródło zdjęć: Instagram @filipgurlacz_official