Po tym seansie trudno złapać oddech. Ten film rozpala emocje do granic

Po tym seansie trudno złapać oddech. Ten film rozpala emocje do granic

Nowa ekranizacja kultowej powieści Emily Brontë już teraz wzbudza ogromne emocje. Adaptacja, która stawia na namiętność, obsesję i skandal, rozgrzewa widzów do czerwoności i nie pozwala przejść obok siebie obojętnie.

Jedni zapowiadają kinowy hit roku, inni mówią o kontrowersyjnej reinterpretacji klasyki. Jedno jest pewne – o tym filmie będzie głośno.

„Wichrowe wzgórza” w nowej odsłonie. To nie będzie grzeczny romans

Powieść Brontë uchodzi za jedną z najbardziej intensywnych historii miłosnych w literaturze. Nowa adaptacja nie próbuje jednak odtwarzać romantycznego klimatu znanego z wcześniejszych ekranizacji.

Reżyserka Emerald Fennell postawiła na mroczniejszą, bardziej prowokującą wizję relacji Cathy i Heathcliffa. Zamiast klasycznej historii o wielkiej miłości dostajemy opowieść o toksycznej więzi, obsesji i emocjach, które wymykają się spod kontroli.

Gwiazdorska obsada, która rozpala dyskusje

W głównych rolach występują:

  • Margot Robbie jako Catherine
  • Jacob Elordi jako Heathcliff
  • Hong Chau
  • Shazad Latif
  • Alison Oliver

Już sam wybór aktorów wywołał w sieci lawinę komentarzy. Część widzów chwali energię i ekranową chemię, inni kwestionują odważne decyzje castingowe.

Miłość czy autodestrukcja? Film stawia trudne pytania

Nowe „Wichrowe wzgórza” skupiają się na mrocznych aspektach relacji bohaterów. Intensywna namiętność miesza się tu z bólem, zazdrością i destrukcją.

To nie jest adaptacja, która łagodzi przekaz literackiego pierwowzoru. Wręcz przeciwnie – podkreśla jego brutalność i psychologiczną złożoność.

Pierwsze reakcje są skrajne

Opinie po przedpremierowych pokazach są podzielone.

Jedni określają film jako hipnotyzujący i wizualnie odważny. Inni zarzucają mu powierzchowność i odejście od ducha powieści.

Tak duże emocje wokół tytułu tylko podgrzewają atmosferę i sprawiają, że produkcja już teraz jest jednym z najgłośniejszych wydarzeń filmowych roku.

ZOBACZ TAKŻE: Oscary 2026 coraz bliżej. Sprawdź, gdzie obejrzysz nominowane filmy

Czy warto zobaczyć ten film?

Jeśli cenisz kino, które prowokuje do dyskusji i nie boi się kontrowersji, ta adaptacja może okazać się jednym z najciekawszych seansów sezonu.

Nowe „Wichrowe wzgórza” nie próbują zadowolić wszystkich. Zamiast tego proponują intensywną, momentami niewygodną opowieść o uczuciu, które niszczy wszystko na swojej drodze.

I właśnie dlatego budzą tak wielkie emocje.

źródło zdjęcia: Youtube