
Nie żyje ceniony Mirosław Krawczyk, aktor teatralny i filmowy, którego twarz przez lata była doskonale znana widzom popularnych seriali. Smutną informację o jego śmierci przekazał teatr, z którym był związany przez wiele sezonów, a wiadomość szybko obiegła media i poruszyła także jego bliskich. Aneta Zając pożegnała ojca swojego byłego partnera.
Nie żyje Mirosław Krawczyk
Nie żyje Mirosław Krawczyk, ceniony aktor filmowy i teatralny, przez lata związany z Teatr Wybrzeże. Artysta miał 72 lata. Informacja o jego śmierci poruszyła środowisko artystyczne oraz widzów, którzy znali go z licznych ról w filmach i serialach.
O odejściu aktora poinformował Teatr Wybrzeże, publikując w mediach społecznościowych wzruszające pożegnanie:
Mirku, na scenie oczarowywałeś szczerością, a my zapamiętamy Cię jako kolegę o wielkim sercu
Krawczyk był rozpoznawalny w całej Polsce. Widzowie mogli oglądać go m.in. w produkcjach takich jak Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł, Disco Polo, a także w serialach: Ojciec Mateusz, Pierwsza miłość czy Na Wspólnej. Ostatni raz na dużym ekranie pojawił się w 2015 roku.
Mirosław Krawczyk był ojcem Mikołaja Krawczyka, aktora znanego m.in. z seriali telewizyjnych. Mikołaj przed laty był związany z Aneta Zając, z którą ma dwóch synów, bliźniaków. Ich rozstanie odbiło się szerokim echem w mediach, a przez lata tabloidy wielokrotnie rozpisywały się o napiętych relacjach między byłymi partnerami.
Obecnie Mikołaj Krawczyk jest w związku małżeńskim z Sylwia Juszczak.
Aneta Zając pożegnała ojca byłego partnera
Mimo burzliwej przeszłości Aneta Zając zdecydowała się publicznie pożegnać ojca swojego byłego partnera, a zarazem dziadka swoich synów. Najpierw poinformowała fanów o przełożeniu planowanego otwarcia profilu sprzedażowego, pisząc:
Kochani, planowane dziś otwarcie mojego profilu na Vinted muszę przełożyć z przyczyn osobistych. Włączam na kilka dni tryb wakacyjny na Vinted. Dziękuję za zrozumienie. Wrócę do was wkrótce z nową datą
Kilka godzin później opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie przedstawiające jej synów z Mirosławem Krawczykiem. Pod fotografią zamieściła krótki, ale wymowny podpis: Dziadek Mirek.
Ten gest pokazał, że mimo dawnych konfliktów pamięć o bliskiej osobie i więź rodzinne okazały się ważniejsze niż przeszłe spory.







