
Natsu postanowiła bez ogródek opowiedzieć o kulisach swojej kariery i wysokości zarobków. W podcaście otwarcie przyznała, że w najlepszych miesiącach jej dochody sięgają kilkuset tysięcy złotych, choć jak zaznaczyła, wszystko zależy od liczby współprac i sezonu reklamowego. Influencerka nie unikała trudnych pytań i szczerze mówiła o finansowej stronie życia w sieci.
Natalia Karczmarczyk, znana w sieci jako Natsu, to jedna z najbardziej rozpoznawalnych influencerek młodego pokolenia w Polsce. Popularność zdobyła dzięki działalności w mediach społecznościowych oraz projektowi Team X, którego była liderką. Dziś jej profile śledzą miliony użytkowników. W ostatnich miesiącach głośno było o jej udziale w drugim sezonie programu „Królowa przetrwania”, który ostatecznie wygrała. Już wkrótce widzowie zobaczą ją w kolejnej produkcji, gdyż 28 lutego o godzinie 19:55 na antenie Polsatu rusza „Taniec z gwiazdami”, nowa edycja show, w której influencerka zatańczy w parze z Wojciechem Kuciną.
Zanim jednak pojawi się na parkiecie, Natsu udzieliła szczerego wywiadu w podcaście WojewódzkiKędzierski. Rozmowa szybko zeszła na temat pieniędzy i realiów pracy w internecie.
Ile zarabia Natsu? „Różnie to bywa”
Prowadzący nie unikali bezpośrednich pytań o finanse. Influencerka postanowiła odpowiedzieć szczerze, przyznając, że jej dochody nie są stałe i zależą od sezonu oraz liczby współprac reklamowych.
Różnie to bywa. U mnie to jest zależne od tego, ile w danym miesiącu jest współprac. A rynek marketingowy, jeśli chodzi o takie współprace, jest specyficzny. Styczeń i luty to są ‘martwe’ miesiące. Potem na wiosnę jest trochę więcej. Tym bardziej świat ‘beauty’, ubrania, święta, to wszystko na wiosnę rusza, wiec u mnie jest jeden miesiąc, gdzie zarabiam kilkaset tysięcy, a są miesiące, gdzie to może być np. kilkadziesiąt.
Z jej słów wynika, że w najlepszych okresach przychody sięgają setek tysięcy złotych, jednak początek roku bywa znacznie słabszy pod względem kampanii reklamowych.
W trakcie rozmowy pojawił się również temat kontrowersji i konfliktów w środowisku youtuberów. Influencerka zwróciła uwagę na rosnącą popularność kanałów komentujących cudze wpadki i afery.
Wydaje mi się, że w Internecie faktycznie wielu twórców zauważyło, że na jawnym krytykowaniu osób można zbudować naprawdę duże zasięgi i, o dziwo, spory autorytet, bo łatwiej jest komentować czyjeś ruchy niż samemu coś tworzyć. (…) Wydaje mi się, że to jest kwestia tego, że można na tym dużo zyskać i sporo zarobić łatwym sposobem.
Jej zdaniem formaty typu „commentary”, oparte na transmisjach na żywo i donacjach od widzów, potrafią generować ogromne przychody. To pokazuje, że internetowa popularność może być nie tylko kwestią rozpoznawalności, ale też bardzo konkretnych pieniędzy.
Szczere wyznania w podcaście zbiegają się w czasie z kolejnym dużym wyzwaniem w jej karierze. Po zwycięstwie w „Królowej przetrwania” influencerka stanie przed zupełnie inną publicznością, widzami tanecznego show Polsatu. Udział w „Tańcu z gwiazdami” może okazać się kolejnym krokiem w budowaniu jej marki poza internetem.






