
Sebastian Fabijański i Julia Suryś od pierwszego odcinka „Tańca z gwiazdami” przyciągają uwagę widzów. Ich występ na parkiecie i wyraźna chemia sprawiły, że w mediach zaczęły pojawiać się spekulacje o możliwym romansie. Aktor i tancerka postanowili jednak odnieść się do tych plotek i wyjaśnić, jaka relacja naprawdę ich łączy.
Niedawno rozpoczęła się 18. edycja programu „Taniec z gwiazdami”, który ponownie przyciągnął przed telewizory tysiące widzów. W premierowym odcinku na parkiecie zaprezentowało się wszystkich 12 par, jednak tym razem nikt nie musiał żegnać się z programem. Uczestnicy mieli okazję po raz pierwszy pokazać swoje umiejętności i zdobyć pierwsze oceny od jurorów.
Już po pierwszym występie część widzów i komentatorów zaczęła wskazywać faworytów tej edycji. Wśród nich bardzo często wymieniany jest Sebastian Fabijański, który zebrał wysokie noty od jury i zaprezentował się wyjątkowo dobrze na parkiecie. W opinii wielu osób aktor może okazać się „czarnym koniem” tej edycji.
Po emisji pierwszego odcinka w internecie zaczęły pojawiać się zdjęcia Fabijańskiego z jego taneczną partnerką Julią Suryś. Widzowie szybko zaczęli komentować ich występ oraz relację, jaką widać między nimi podczas treningów i występów.
Komplementy, spojrzenia i dobra energia na parkiecie sprawiły, że w mediach społecznościowych pojawiły się spekulacje, czy między aktorem a tancerką może być coś więcej niż tylko współpraca w programie.
Sebastian Fabijański i Julia Suryś. Co ich łączy?
Sebastian Fabijański postanowił odnieść się do krążących w sieci plotek. W rozmowie z „Super Expressem” podkreślił, że ich relacja opiera się przede wszystkim na dobrej współpracy i wzajemnym wsparciu.
Jestem szczęśliwy i super jest być w tym programie, to naprawdę piękne emocje. Nie sądziłem, że aż tak duże, aż tak mocne. No naprawdę super się tańczy z Julią. W ogóle jestem mega wdzięczny, że tak się ułożyło, że z nią tańczę, bo jest super dziewczyną, super człowiekiem. Piękną kobietą, świetną tancerką i w ogóle super utalentowaną osobą. Naprawdę mam nadzieję, że nasza relacja… fajnie by było kiedyś mieć przyjaciela płci żeńskiej. Mam takie poczucie, że Julia może nim się stać. Fajnie by było. Uważam, że to jest naprawdę materiał na przyjaciółkę, po prostu na przyjaciela, na kogoś, kto jest naprawdę wsparciem, rozumie, czuje.
Aktor jasno zaznaczył, że choć bardzo ceni swoją partnerkę z programu, widzi w niej przede wszystkim osobę, z którą może zbudować przyjaźń.
Do spekulacji odniosła się także sama Julia Suryś. Tancerka przyznała, że współpraca z Fabijańskim układa się bardzo dobrze i od początku znaleźli wspólny język.
Staram się nie rozkleić, bo i tak mam dużo emocji w sobie. Jest mi bardzo miło i muszę powiedzieć, że pracuje nam się świetnie, super się dogadujemy. Ja nawet się tego nie spodziewałam, w żaden sposób nie liczyłam, że będzie źle czy cokolwiek. Tylko po prostu nie spodziewałam się, że będziemy aż tak bardzo nadawać na tych samych falach.
Program „Taniec z gwiazdami” od lat pokazuje, że wspólne treningi i występy często budują silne relacje między uczestnikami. Nic więc dziwnego, że widzowie bacznie obserwują kolejne pary i dopatrują się między nimi czegoś więcej.
Na razie jednak zarówno Sebastian Fabijański, jak i Julia Suryś podkreślają, że łączy ich przede wszystkim dobra współpraca i wzajemne wsparcie na parkiecie. Czy ich duet okaże się jednym z najmocniejszych w tej edycji? O tym zdecydują kolejne odcinki programu.
źródło zdjęć: @juliasurys, @sebastian.fabijanski.official






