
Kolejny etap głośnej sprawy rozwodowej Sandry Kubickiej i Aleksandra Barona znów przyciągnął uwagę mediów. W poniedziałek byli partnerzy ponownie pojawili się w warszawskim sądzie, gdzie odbyła się druga rozprawa dotycząca zakończenia ich małżeństwa. Spotkanie nie obyło się bez emocji – w pewnym momencie modelka zdecydowała się nawet interweniować u ochrony.
Przez długi czas Sandra Kubicka i Aleksander Baron byli postrzegani jako jedno z najbardziej zgodnych i dopasowanych małżeństw w polskim show-biznesie. Ich związek rozwijał się szybko, a zakochani nie ukrywali swoich uczuć w mediach społecznościowych. Wiele osób kibicowało tej relacji, zwłaszcza gdy para poinformowała o ślubie oraz narodzinach syna Leonarda, który przyszedł na świat w 2024 roku.
Z czasem jednak okazało się, że za kulisami nie wszystko układało się tak idealnie, jak mogło się wydawać obserwatorom. Relacja modelki i gitarzysty zespołu Afromental zaczęła się komplikować, a ostatecznie małżonkowie zdecydowali się zakończyć swoje małżeństwo.
Rozstanie Kubickiej i Barona
Pod koniec ubiegłego roku do sądu trafił pozew rozwodowy złożony przez Sandrę Kubicką. Co ciekawe, nie był to pierwszy taki wniosek – wcześniejszy, złożony w grudniu 2024 roku, został przez celebrytkę wycofany. Ta sytuacja tylko zwiększyła zainteresowanie mediów i wywołała liczne spekulacje dotyczące przyszłości pary.
Pierwsza rozprawa rozwodowa odbyła się w zeszłym miesiącu i trwała zaledwie kilkanaście minut, jednak nie obyło się bez emocji. Byli partnerzy pojawili się w sądzie w towarzystwie ochrony, a na korytarzu według relacji świadków, panowała napięta atmosfera.
Kolejna rozprawa Kubickiej i Barona
W poniedziałek byli małżonkowie ponownie spotkali się w warszawskim sądzie, gdzie odbyła się kolejna rozprawa w sprawie rozwodu. Jak relacjonuje portal Pudelek, Aleksander Baron przyjechał na miejsce samochodem z przyciemnianymi szybami i w towarzystwie ochroniarza. Sandra Kubicka pojawiła się natomiast ze swoim adwokatem.
Jeszcze przed rozpoczęciem rozprawy modelka wyraziła niezadowolenie z obecności mediów w budynku sądu. Zwróciła uwagę jednemu z dziennikarzy i zwróciła się do ochrony z prośbą o jego wyprowadzenie.
Sama rozprawa rozpoczęła się szybko, jednak po kilku minutach Sandra Kubicka i Aleksander Baron opuścili salę na krótką przerwę. Po chwili wrócili przed sędziego, a w dalszej części posiedzenia pojawiły się również zeznania świadków.
Kubicka skomentowała sytuację
Celebrytka postanowiła również odnieść się do całej sytuacji w mediach społecznościowych. Na swoim profilu opublikowała story z wizerunkiem jednego z fotoreporterów i napisała:
Jednego udało mi się wyrzucić z sądu ale są jeszcze takie ssaki
Szczegóły dotyczące przebiegu rozprawy nie zostały ujawnione, jednak obecność ochrony oraz napięta atmosfera na korytarzu wskazywały, że sprawa wciąż budzi duże emocje.







