
Nie żyje Mel Schilling, ekspertka od relacji i jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Gwiazda telewizyjnego formatu zmarła w wieku 54 lat po wieloletniej walce z nowotworem. Smutną wiadomość potwierdziła stacja.
Program „Ślub od pierwszego wejrzenia” od lat przyciąga uwagę widzów na całym świecie. To format, w którym dwoje zupełnie obcych sobie ludzi poznaje się dopiero w dniu ślubu, a decyzję o ich dopasowaniu podejmują wcześniej eksperci analizujący osobowości, oczekiwania i życiowe doświadczenia uczestników. Po ślubie nowożeńcy próbują stworzyć prawdziwy związek, mieszkają razem i sprawdzają, czy uczucie rzeczywiście może narodzić się po zawarciu małżeństwa.
Choć dla wielu to kontrowersyjny eksperyment społeczny, format od lat cieszy się ogromnym zainteresowaniem i doczekał się wielu wersji. „Ślub od pierwszego wejrzenia” emitowany był już w wielu krajach, a także w Polsce zdobył dużą popularność i wierne grono widzów.
Mimo że wiele telewizyjnych małżeństw nie przetrwało próby czasu, program wielokrotnie udowadniał, że potrafi połączyć ludzi naprawdę. Również w polskich edycjach znalazły się pary, które są razem do dziś, stworzyły trwałe związki, a nawet założyły rodziny. To właśnie dlatego widzowie tak chętnie śledzą kolejne sezony, bo mimo wszystkich wątpliwości, ten format nieraz pokazał, że miłość może pojawić się tam, gdzie nikt się jej nie spodziewa.
Nie żyje ekspertka „Ślubu od pierwszego wejrzenia”
Teraz świat programu pogrążył się w żałobie. Nie żyje Mel Schilling, ekspertka od relacji i związków, którą widzowie doskonale znali z programu „Married at First Sight”, czyli zagranicznej wersji „Ślubu od pierwszego wejrzenia”. Miała 54 lata.
Smutną wiadomość potwierdziła stacja Channel Nine, z którą była związana zawodowo przez wiele lat. W sieci pojawił się także poruszający wpis jej męża, Garetha Brisbane’a, który pożegnał ukochaną w niezwykle osobisty sposób.
Mel Schilling była jedną z tych osób, które dla fanów programu stały się czymś więcej niż tylko telewizyjną ekspertką. Dla wielu widzów była symbolem spokoju, empatii i wsparcia, a jej obecność na ekranie budziła zaufanie.
Mel Schilling była znaną ekspertką od relacji, randkowania i związków, a szeroka publiczność pokochała ją przede wszystkim dzięki jej roli w programie „Married at First Sight”. Z formatem była związana od czwartego sezonu, czyli od 2016 roku, i przez lata stała się jedną z jego najbardziej charakterystycznych postaci.
Na ekranie nie pełniła wyłącznie roli komentatorki. Była osobą, która próbowała pomóc uczestnikom zrozumieć własne emocje, mechanizmy działania w relacjach i trudności, z jakimi mierzyli się już po ślubie. Jej styl pracy opierał się nie tylko na wiedzy, ale także na empatii, szczerości i umiejętności rozmowy o uczuciach.
Mel Schilling od kilku lat zmagała się z nowotworem. O swojej chorobie mówiła otwarcie w mediach społecznościowych, nie ukrywając, że jej życie zmieniło się dramatycznie po diagnozie.
W jednym z wpisów ujawniła, że w grudniu 2023 roku usłyszała diagnozę raka jelita grubego. Jak wyznała, podczas badań lekarze wykryli u niej duży guz, którego później udało się usunąć. Początkowo wydawało się, że sytuacja została opanowana.
Z czasem okazało się jednak, że choroba wróciła. W kolejnych badaniach lekarze wykryli zmiany w płucach, co oznaczało, że nowotwór dał przerzuty. Od tamtej chwili jej walka stała się jeszcze trudniejsza, ale mimo wszystko Schilling przez długi czas starała się zachować siłę i nadzieję.
Po informacji o jej śmierci głos zabrała stacja Channel Nine, która opublikowała oficjalne pożegnanie. Produkcja podkreśliła, że Mel Schilling była nie tylko ważną częścią programu, ale także wyjątkowym człowiekiem.
W oświadczeniu przekazano:
Wszyscy w Nine jesteśmy głęboko zasmuceni stratą Mel Schilling. Mel była wspaniałą koleżanką i przyjaciółką. Miała dar nawiązywania kontaktu z ludźmi i pomagania im w pokonywaniu życiowych trudności.
Stacja zaznaczyła również, że przez lata prowadziła widzów i uczestników przez zawiłości relacji z ogromną mądrością, życzliwością i uczciwością, a jej brak będzie bardzo odczuwalny.
W dalszej części oświadczenia produkcja złożyła także wyrazy współczucia jej rodzinie, mężowi Garethowi, córce Maddie i wszystkim bliskim.
Szczególnie poruszający okazał się wpis opublikowany przez jej męża, Garetha Brisbane’a. W emocjonalnym pożegnaniu przekazał, że Mel odeszła spokojnie, otoczona miłością.
Napisał:
Melanie Jane Brisbane-Schilling odeszła dziś spokojnie, otoczona miłością.
W dalszej części wpisu ujawnił, że nawet w swoich ostatnich chwilach myślała przede wszystkim o rodzinie.
W ostatnich chwilach, kiedy myślałem, że rak odebrał jej zdolność mówienia, przyciągnęła mnie bliżej i wyszeptała wiadomość dla Maddie i dla mnie, która będzie mnie wspierać do końca życia.
Te słowa poruszyły fanów na całym świecie. Gareth podkreślił, że ten ostatni gest doskonale oddawał to, jaka była Mel — pełna troski, ciepła i oddania dla najbliższych.
Mąż ekspertki opisał również, jak wyglądała jej wieloletnia walka z chorobą. Wspomniał, że mimo ogromnego cierpienia i wyczerpującego leczenia, Mel do końca starała się zachować siłę.
Jak napisał, nawet podczas chemioterapii, gdy była skrajnie osłabiona, nie przestawała być sobą — osobą pełną empatii, klasy i wewnętrznej siły.
Nigdy nie narzekała i nigdy nie przestała okazywać odwagi, wdzięku, współczucia i empatii.
Dodał też, że dla widzów była rozpoznawalną twarzą programu i jedną z jego najważniejszych postaci, ale dla rodziny pozostawała przede wszystkim ukochaną żoną i mamą.






