Nie żyje legendarny dziennikarz sportowy i lekarz!

Nie żyje legendarny dziennikarz sportowy i lekarz!

W wieku 95 lat zmarł Jerzy Gebert, ceniony dziennikarz sportowy, były redaktor naczelny Radia Gdańsk, a także lekarz i autor książek. O jego śmierci poinformowała rodzina.

Jerzy Gebert nie żyje. Ceniony dziennikarz sportowy, wieloletni człowiek radia, były redaktor naczelny Radia Gdańsk, a także lekarz i autor książek zmarł w wieku 95 lat. Smutna informacja została przekazana w poniedziałek, 30 marca, przez jego najbliższych.

W opublikowanym komunikacie rodzina poinformowała o śmierci Jerzego Geberta, przypominając jednocześnie, jak ważną postacią był dla polskiego dziennikarstwa sportowego. Podkreślono, że był nie tylko wieloletnim szefem Radia Gdańsk, ale również komentatorem wielu najważniejszych wydarzeń sportowych w kraju i za granicą oraz autorem 10 książek poświęconych sportowi i sportowcom.

Z przykrością informujemy, że dziś nad ranem, w wieku 95 lat zmarł nasz Tata Jerzy Gebert, redaktor naczelny Radia Gdańsk (1981–1991), komentator wielu ważnych wydarzeń sportowych w Polsce i na świecie (1960–2010), autor 10 książek o sporcie i sportowcach – napisali bliscy

Kim był Jerzy Gebert?

Jerzy Gebert przez lata należał do grona najbardziej rozpoznawalnych postaci związanych z radiem, sportem i pomorskim środowiskiem medialnym. Jego zawodowa droga była jednak znacznie bogatsza, niż mogłoby się wydawać. Był człowiekiem o niezwykle szerokich zainteresowaniach i imponującym dorobku, który łączył świat medycyny, dziennikarstwa, komentarza sportowego i literatury.

Urodził się jeszcze przed wojną, a dzieciństwo spędził na Wołyniu. Wojenne losy sprawiły jednak, że jego rodzina musiała zmienić miejsce życia. Drugą część okupacji przeżyli w Siedlcach, a po zakończeniu wojny związali swoją przyszłość z Gdańskiem. To właśnie tam rozpoczął kolejny ważny etap swojego życia.

Choć dziś Jerzy Gebert kojarzony jest przede wszystkim z mikrofonem i sportem, z wykształcenia był lekarzem. Ukończył Wydział Lekarski Akademii Medycznej w Gdańsku, a dyplom zdobył w połowie lat 50. Przez kilka lat pracował w przychodni sportowo-lekarskiej oraz w szkołach, pomagając młodym sportowcom i pacjentom.

Co ciekawe, przez długi czas potrafił łączyć dwa zupełnie różne zawody. Z jednej strony rozwijał się jako dziennikarz, z drugiej nadal pracował jako lekarz, pełniąc nawet wielogodzinne dyżury w pogotowiu ratunkowym. Taki model życia prowadził przez wiele lat, co najlepiej pokazuje jego ogromną pracowitość i zaangażowanie.

Z radiem związał się bardzo wcześnie, bo jeszcze jako młody człowiek. Pracę w gdańskiej rozgłośni Polskiego Radia rozpoczął już na początku lat 50. i pozostał z nią związany aż do przejścia na emeryturę. Z czasem stał się jedną z najważniejszych postaci tej redakcji.

Początkowo działał jako redaktor sportowy, ale z biegiem lat obejmował coraz ważniejsze funkcje. Był m.in. kierownikiem redakcji informacji, zastępcą redaktora naczelnego, a później również redaktorem naczelnym Radia Gdańsk, którym kierował przez całą dekadę. Jego nazwisko przez lata było silnie związane z rozwojem tej stacji.

Jerzy Gebert był jednym z tych dziennikarzy, którzy potrafili opowiadać o sporcie w sposób angażujący i pełen emocji. Przez dekady relacjonował najważniejsze wydarzenia, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Jako komentator współpracował nie tylko z radiem, ale również z telewizją.

Relacjonował m.in. igrzyska olimpijskie, prestiżowe imprezy międzynarodowe, wyścigi kolarskie, mistrzostwa świata i Europy, a także niezliczoną liczbę zawodów krajowych. Jego głos przez lata towarzyszył kibicom podczas najważniejszych sportowych chwil, a sam Gebert był uznawany za jednego z najbardziej doświadczonych komentatorów swojej epoki.

Co ważne, nawet po przejściu na emeryturę nie zniknął całkowicie z mediów. Nadal współpracował z redakcją sportową Polskiego Radia, pozostając aktywnym zawodowo jeszcze przez wiele lat.

Choć sport był jego znakiem rozpoznawczym, Jerzy Gebert nie ograniczał się wyłącznie do tej tematyki. Miał ogromne doświadczenie także w pracy reporterskiej i publicystycznej. Tworzył audycje informacyjne, słuchowiska oraz reportaże o tematyce społecznej i obyczajowej.

To właśnie on stworzył i przez wiele lat prowadził poranny program „Studio Bałtyk”, który zapisał się w historii radia jako jeden z pierwszych dużych programów nadawanych na żywo. W czasach, gdy większość audycji była wcześniej nagrywana i kontrolowana, takie rozwiązanie było czymś pionierskim.

Gebert był też jednym z nielicznych ludzi w redakcji, którzy naprawdę wiedzieli, jak robi się „żywe radio”. Dzięki temu powierzano mu obsługę najważniejszych wydarzeń i uroczystości, które wymagały radiowego refleksu, doświadczenia i ogromnego wyczucia.

Na przestrzeni lat relacjonował nie tylko wydarzenia sportowe, ale również chwile ważne dla historii i życia publicznego. Towarzyszył przy wielu podniosłych wydarzeniach i oficjalnych wizytach, podczas których pracował z mikrofonem niemal w samym centrum wydarzeń.

Był obecny m.in. przy relacjach z uroczystości związanych z Westerplatte, a także podczas wizyt światowych przywódców i ważnych osobistości, które odwiedzały Gdańsk. Dzięki swojej pracy znalazł się bardzo blisko wydarzeń, które dziś stanowią część historycznej pamięci miasta i kraju.

Sport był obecny w jego życiu od bardzo dawna. Jeszcze jako uczeń grał w juniorskiej drużynie Lechii Gdańsk, a później kontynuował piłkarską przygodę także podczas studiów. Znał więc sport nie tylko z pozycji komentatora, ale również jako człowiek, który sam był związany z boiskiem.

Ta pasja przekładała się później na jego dziennikarską działalność. To właśnie z jego inicjatywy rozwijano wiele sportowych przedsięwzięć i lokalnych wydarzeń, które z czasem zapisały się w historii regionu.

Jerzy Gebert nie ograniczał się wyłącznie do komentowania tego, co działo się na stadionach czy halach. Miał realny wpływ na to, jak rozwijał się sportowy krajobraz Pomorza.

Był pomysłodawcą i organizatorem znanych wydarzeń, wspierał inicjatywy sportowe dla młodzieży i angażował się w popularyzowanie aktywności fizycznej. To dzięki jego zaangażowaniu powstały projekty, które przez lata gromadziły uczestników i kibiców, a dziś są ważną częścią lokalnej tradycji.

Poza radiem i medycyną zajmował się również pisaniem. Był autorem książek o sporcie i sportowcach, a także wielu materiałów, które dokumentowały zarówno świat rywalizacji, jak i codzienność ludzi związanych z tym środowiskiem.

Jego działalność nie była więc ograniczona do jednej dziedziny. Zostawił po sobie dorobek, który łączył wiedzę, pasję, doświadczenie i ogromną aktywność zawodową. Dla wielu osób pozostanie symbolem starej szkoły dziennikarstwa — rzetelnej, zaangażowanej i opartej na prawdziwym doświadczeniu.

źródło zdjęć: Canva