
Środowisko medialne pogrążyło się w żałobie po informacji o śmierci Moniki Selimi-Sokołowskiej. Ceniona dziennikarka radiowa i telewizyjna odeszła w wieku 48 lat, pozostawiając po sobie bogaty dorobek zawodowy oraz wielu słuchaczy i widzów, którzy przez lata śledzili jej pracę. Wiadomość o jej odejściu została przekazana przez współpracowników i szybko poruszyła opinię publiczną.
Nie żyje dziennikarka
Smutne informacje obiegły media, w wieku 48 lat zmarła Monika Selimi-Sokołowska, dziennikarka radiowa i telewizyjna, a także dietetyczka kliniczna i autorka publikacji naukowych. O jej śmierci poinformowali w mediach społecznościowych współpracownicy związani z RMF FM. Wiadomość poruszyła zarówno środowisko dziennikarskie, jak i osoby, które znały ją z działalności związanej ze zdrowiem i dietetyką.
Monika Selimi-Sokołowska była od lat związana z mediami. Swoją karierę rozpoczęła jeszcze w latach 90., pracując w Radiu Plus. Z czasem zdobywała kolejne doświadczenia – współtworzyła programy w Radiu ZET, gdzie pełniła m.in. funkcję wydawczyni porannego pasma. Następnie dołączyła do zespołu RMF FM, gdzie prowadziła audycje, zarówno w godzinach nocnych, jak i porannych. Była także związana z RMF Maxxx, a w jej dorobku znalazła się również praca w regionalnym oddziale Polskiego Radia w Białymstoku.
Poza radiem pojawiała się również w telewizji. Widzowie mogli ją zobaczyć jako współprowadzącą program „Bez recepty” emitowany na antenie TTV. Równolegle rozwijała swoją drugą ścieżkę zawodową – była dietetyczką kliniczną, wspierała pacjentów, prowadziła szkolenia i zajmowała się edukacją w zakresie zdrowego stylu życia. Zajmowała się również działalnością naukową.
Na ten moment nie podano oficjalnej przyczyny śmierci dziennikarki.
Znane są już natomiast szczegóły dotyczące ostatniego pożegnania. Uroczystości pogrzebowe Moniki Selimi-Sokołowskiej odbędą się 4 maja o godzinie 14:00 w kaplicy na cmentarzu komunalnym w Wieliczce pod Krakowem.
Jej odejście to duża strata dla świata mediów oraz osób, które korzystały z jej wiedzy i doświadczenia.
źródło zdjęć: Canva






