
Choć po zakończeniu programu postanowili dać sobie jeszcze jedną szansę, ich historia ostatecznie dobiegła końca. Uczestnicy amerykańskiej edycji „Love Is Blind”, Chelsea Blackwell i Jimmy Presnell, definitywnie się rozstali. Teraz kobieta ujawniła kulisy ostatniej próby ratowania związku i nie ukrywa, że była to dla niej bardzo bolesna lekcja.
„Love Is Blind” od kilku lat pozostaje jednym z największych hitów Netfliksa. Format, który narodził się w Stanach Zjednoczonych, doczekał się już wielu międzynarodowych odsłon, między innymi w Brazylii, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Japonii, Niemczech, Meksyku czy Argentynie. Niedawno do tego grona dołączyła również Polska. Pierwszy sezon naszej rodzimej wersji dostarczył widzom mnóstwa emocji, głośnych rozstań i nieoczekiwanych zwrotów akcji.
Okazuje się jednak, że równie burzliwe historie rozgrywają się także poza polską edycją. W ostatnich dniach ponownie zrobiło się głośno o uczestnikach amerykańskiego sezonu „Love Is Blind”. Tym razem chodzi o Chelsea Blackwell i Jimmy’ego Presnella, których relacja zakończyła się znacznie bardziej skomplikowanie, niż mogli przypuszczać widzowie.
Rozstanie pary z „Love is Blind”
Fani programu pamiętają, że para nie dotrwała do ślubu. Jak się jednak okazuje, po zakończeniu nagrań postanowili jeszcze raz sprawdzić, czy ich uczucie ma szansę przetrwać poza telewizyjnym eksperymentem.
Według relacji Chelsea inicjatywa wyszła od Jimmy’ego, który miał tłumaczyć wcześniejsze rozstanie atmosferą panującą podczas programu oraz presją związaną z wizją szybkiego ślubu. Uczestniczka nie ukrywała, że takie wyjaśnienia budziły w niej mieszane uczucia, ale mimo wszystko zgodziła się dać tej relacji jeszcze jedną szansę.
Para umówiła się na spotkanie już bez udziału kamer. Chelsea wspomina, że był to pierwszy moment, kiedy mogli spędzić razem czas w całkowicie normalnych okolicznościach.
To właściwie bardzo urocze. Więc wiesz, przyszedł do mnie i powiedział: ‘spróbujmy tego bez kamer’. Powiedział, że to kamery i presja ślubu, co naprawdę mnie zirytowało, bo myślę sobie: ‘dlaczego aplikujesz do programu, którego finałem jest małżeństwo?’
Jak relacjonowała, wspólnie wybrali się na mecz baseballowy, długo rozmawiali i wydawało się, że między nimi ponownie pojawiła się bliskość. Wszystko wskazywało na to, że ich historia może otrzymać drugie życie.
Nadzieje okazały się jednak krótkotrwałe. Chelsea ujawniła, że już następnego dnia otrzymała telefon, który definitywnie zakończył ich relację.
On zadzwonił następnego dnia i powiedział: ‘tak, to nie jest dla mnie, zdałem sobie sprawę, że w ogóle nie chcę być w związku.’ Ja na to: ‘czekaj, po pierwsze zgłosiłeś się do programu, żeby się ożenić, a teraz po jednym spotkaniu stwierdzasz, że nie chcesz żadnej relacji.’ To sprawiło, że poczułam się naprawdę okropnie.
Dla uczestniczki była to szczególnie trudna sytuacja, ponieważ jeszcze dzień wcześniej miała poczucie, że oboje są gotowi spróbować odbudować zaufanie i stworzyć coś trwałego.
W przypadku tej pary druga szansa zakończyła się jeszcze szybciej niż pierwsza relacja. Choć przez chwilę wydawało się, że uda im się odbudować to, co stracili podczas programu, ostatecznie ich drogi rozeszły się na dobre.
źródło zdjęć: Canva






