GUS podał, ile trwa małżeństwo kończące się rozwodem. Ta liczba zaskakuje

GUS podał, ile trwa małżeństwo kończące się rozwodem. Ta liczba zaskakuje

W 2025 roku sądy orzekły ponad 60 tysięcy rozwodów oraz około 600 separacji. Przeciętne małżeństwo, które kończy się rozwodem, trwa około 15 lat. Najbardziej zastanawia jednak to, kto w tych statystykach rozstaje się coraz częściej.

Tyle lat trwa małżeństwo, które kończy się rozwodem

Główny Urząd Statystyczny opublikował dane o rozwodach i separacjach orzeczonych w Polsce w 2025 roku. Sądy orzekły wtedy ponad 60 tysięcy rozwodów. Separacji było około 600.

Na koniec 2025 roku zawartych było 8,5 miliona małżeństw, czyli o niemal 80 tysięcy mniej niż rok wcześniej. Liczba nowo zawieranych małżeństw spada w Polsce nieprzerwanie od piętnastu lat, więc kurczy się także pula par, które mogą się rozstać.

Urząd zwraca jednak uwagę na coś innego. Rozstania rzadko są decyzją podejmowaną z dnia na dzień, a widać to w długości małżeństw.

Dane pokazują, że decyzja o rozstaniu zazwyczaj nie zapada pochopnie. Przeciętne małżeństwo, które kończy się rozwodem, trwa około 15 lat

– podkreślił GUS.

Niezgodność charakterów wciąż rozbija najwięcej małżeństw

Za 60 procent rozwodów odpowiada niezgodność charakterów i ten powód od lat nie ma konkurencji. Dalej na liście znalazły się niedochowanie wierności oraz alkoholizm, czyli powody, które kojarzą się z rozstaniem najbardziej. Lista od lat wygląda podobnie.

Co ciekawe, w większości spraw sąd w ogóle nie wskazuje, kto ponosi winę za rozpad związku. Aż 85 procent rozwodów kończy się orzeczeniem bez wskazania winy. Strony wolą rozejść się bez wojny.

Przy małoletnich dzieciach sąd najczęściej ustalał, że wychowywaniem zajmą się oboje rodzice. Zastępca dyrektora Departamentu Badań Demograficznych GUS Katarzyna Góral-Radziszewska zwróciła uwagę na jeden wyjątek.

Jedynie w przypadku co piątego orzeczonego rozwodu sąd powierzał opiekę nad dziećmi wyłącznie matce

– wskazała.

Mężczyźni spod tego znaku zodiaku są najbardziej czarujący. Trudno im się oprzeć

Rozwody w Polsce coraz częściej dotyczą par po pięćdziesiątce

Najbardziej rzuca się w oczy zmiana w grupie małżeństw z naprawdę długim stażem, liczonym już w dekadach. To ona wyróżnia się w danych z ostatniego ćwierćwiecza.

Jednym z najbardziej zauważalnych trendów ostatnich 25 lat jest wzrost liczby rozwodów wśród małżeństw z bardzo długim stażem

– podał urząd.

Odsetek osób, które rozwodzą się po pięćdziesiątce i po co najmniej 30 latach wspólnego życia, wzrósł ponad dwukrotnie. W 2000 roku wynosił 4 procent. W 2025 roku sięgnął już 9 procent. Różnica jest ogromna.

Rozwody w Polsce mają też wyraźny adres i jest nim raczej miasto niż wieś. W miastach orzeka się ich prawie trzy razy więcej niż na wsi. Przy separacjach ta różnica jest dwukrotna. Miasto rozstaje się częściej.

Statystyczna kobieta, która rozwiodła się w 2025 roku, miała 42 lata. Miała wykształcenie wyższe lub średnie i mieszkała w mieście, tak jak większość rozstających się kobiet.

Jej odpowiednik po drugiej stronie sali sądowej miał ponad 44 lata, wykształcenie średnie i też mieszkał w mieście. To kobiety częściej podejmowały decyzję o rozstaniu i to one częściej składały pozew.

Przypomnijmy, że dane obejmują cały 2025 rok i pochodzą z opracowania GUS. Urząd liczy osobno oba rodzaje spraw, a separacje pozostają w Polsce zupełnym marginesem. Sześćset spraw wobec sześćdziesięciu tysięcy mówi samo za siebie.

Obraz, który wychodzi z tych liczb, jest dość spójny i mało w nim miejsca na przypadek. Polacy żenią się rzadziej, a rozstają się później. A gdy już to robią, najczęściej rozchodzą się bez orzekania o winie i bez sądowej awantury.

Źródło zdjęcia: Canva