
Marta Frymer z „Love is Blind” ogłosiła na InstaStories, że wraca do panieńskiego nazwiska. Uczestniczka pierwszej polskiej edycji rozstała się z Damianem Gawronem na początku lipca 2026 roku. Przy okazji zdradziła szczegół, o którym fani nie mieli pojęcia. Chodzi o nazwisko jej byłego męża.
Marta Frymer wraca do panieńskiego nazwiska
Uczestniczka hitu Netfliksa zorganizowała na InstaStories serię pytań i odpowiedzi z obserwatorami. Ci od razu dopytali ją o nazwisko. Odpowiedziała bez owijania w bawełnę.
Czy mam podwójne nazwisko i czy wracam do swojego? Tak, nazywam się Marta Karolina Gawron-Frymer. No i będę się nazywała Marta Karolina Frymer
– przekazała uczestniczka formatu na InstaStories.
Pierwszy człon zniknie więc z dokumentów, a zostanie ten, z którym weszła do programu. O terminie samej zmiany nie powiedziała nic więcej.
Damian Gawron przyjął po ślubie nazwisko żony
Zaraz potem padła uwaga, której nikt się nie spodziewał. Okazuje się, że po ślubie w finale programu Damian również dopisał sobie jej nazwisko.
Ciekawostka, Damian też ma podwójne nazwisko
– wyjawiła Marta na InstaStories.
O końcu małżeństwa uczestnik poinformował 2 lipca 2026 roku w podcaście „W ciemno”, który prowadzi z Kamilem „Uno” Osiakiem z tej samej edycji. Marta odpowiedziała mu nagraniem 6 lipca i podkreśliła, że o niczym nie wiedziała. W sierpniu Damian wrócił do tematu rozpadu ich małżeństwa w kolejnym podcaście. Winą obarczył wtedy presję mediów i hejt wylewający się na jego żonę.
Marta z „Love is Blind” mówi, jak się teraz czuje
Obserwatorzy pytali ją także o samopoczucie. Odpowiedź była wyjątkowo szczera, bo celebrytka nie ukrywała, że raz jest lepiej, a raz zdecydowanie gorzej.
Dużo pytań o moje samopoczucie. Jest bardzo różnie, no bo jak może się czuć ktoś komu życie się wywróciło do góry nogami i wszystko musi ułożyć od nowa. Mam czasem takie dni jak wczoraj, że słuchałam Dolly Parton i sobie płaczę. A czasem takie dni, że robię fajne rzeczy, że tańczę, że wracam do tego, co lubię, że wzruszam się tym, jak fajnych ludzi mam wokół.
– przekazała uczestniczka formatu.
Podkreśliła przy tym, że najbardziej zależy jej teraz na pogodzeniu się z sytuacją, choć wolałaby, żeby potoczyła się inaczej.
Ale przede wszystkim pracuję nad tym, żeby akceptować to, jak jest, mimo że chciałoby się, żeby było inaczej
– dodała.
Przypomnijmy, że Marta i Damian pobrali się w finale pierwszej polskiej edycji formatu. Netflix udostępnił pierwsze odcinki 6 maja 2026 roku. Para uchodziła wtedy za jedną z najmocniejszych w stawce. Fani im kibicowali. Kilka tygodni po premierze zaczęły się jednak schody, a w lipcu Marta zabrała głos po rozstaniu.
Formalnie oboje wciąż pozostają małżeństwem, bo rozwód nie został jeszcze przeprowadzony. Kontakt ograniczyli do spraw urzędowych. Zapowiedziane nazwisko będzie zatem kolejnym śladem po tym związku, który zniknie.
Źródła zdjęć: Instagram Marty/ Damiana






