
Joanna Jabłczyńska nie zagra Tosi w kontynuacji „Nigdy w życiu”. Aktorka powiedziała o tym na prezentacji jesiennej ramówki TVN, a widzowie zdążyli już założyć petycję. Oburzenia nie kryją też jej koleżanki z branży. Głos zabrała nawet filmowa Judyta.
Jabłczyńska nie zagra Tosi w nowej odsłonie kultowej komedii
Powrót „Nigdy w życiu” po ponad dwóch dekadach od premiery pierwszej części ucieszył fanów. Od początku zapowiadano spotkanie z dobrze znanymi bohaterami i powrót oryginalnej obsady. Życie napisało jednak własny scenariusz.
Pierwsza część trafiła do kin w 2004 roku w reżyserii Ryszarda Zatorskiego. Judytę zagrała Danuta Stenka, jej filmowego męża Tomasza Kozłowskiego Jan Frycz, a nastoletnią Tosię właśnie Jabłczyńska. Podstawą scenariusza była powieść Katarzyny Grocholi.
Nowy film reżyseruje Greg Zglinski, a powstaje na podstawie książki Grocholi „Właśnie że tak”. Premierę zaplanowano na jesień 2027 roku. Stenka znów wciela się w Judytę. Tosię zagra jednak inna aktorka.
O swojej nieobecności Jabłczyńska powiedziała w środę, 26 sierpnia, podczas prezentacji jesiennej ramówki TVN w Sopocie. Nie ukrywała ogromnego żalu. Jak przyznała, do ostatniego momentu nie mogła w to uwierzyć.
Fani zapowiadają bojkot i wystosowali petycję do produkcji
Informacja natychmiast rozeszła się po sieci. Pod publikacjami o obsadzie posypały się głosy rozczarowania. Widzowie doskonale pamiętają pyskatą nastolatkę z pierwszej części.
Dla nas zawsze będziesz tą właściwą Tosią; Produkcja – strzał w kolano; Aktorka, która zagra Tosię ze startu jest skazana na porażkę. Szkoda bardzo; Totalnie smutne to, co się wydarzyło, jesteśmy z Tobą; Nie oglądam bez Ciebie
– czytamy w komentarzach.
Swojego zdziwienia nie kryją także znane koleżanki Jabłczyńskiej. Aktorki komentowały sprawę wprost i bez owijania w bawełnę.
Aż mi łezki płyną – napisała Viola Piekut; To ma dla mnie bana druga część w takim razie – dodała Iga Krefft; Ale jak to?! To ja już nie chcę oglądać – pisze Julia Kamińska; To ogromnie przykre. Bardzo Ci współczuję – napisała natomiast Barbara Kurdej-Szatan.
Gabriela Oberek, kojarzona z „M jak miłość”, poświęciła całą sprawę osobnemu wpisowi na Facebooku.
NIGDY W ŻYCIU nie pójdę na drugą część tego filmu po dzisiejszej wiadomości o wymianie aktorki w roli Tosi. Nie znam osobiście Pani Joanny Jabłczyńskiej, ale jestem Jej fanką od dziecka
– wyznała aktorka.
Jedna z internautek utworzyła petycję pod hasłem „NIGDY W ŻYCIU nie zmieniaj aktora – JOANNA JABŁCZYŃSKA jedyna Tosia”. Podpisało się pod nią niespełna 200 osób. Sama zainteresowana ostudziła jednak zapał widzów.
Kochani, bardzo doceniam, ale to nic nie da. Muru głową nie przebijemy
– napisała na InstaStories.
Danuta Stenka nie kryła emocji w rozmowie z Jabłczyńską
Do grona oburzonych dołączyła również filmowa Judyta. Aktorka w rozmowie z Kozaczkiem zdradziła, że zdążyła porozmawiać ze swoją ekranową mamą. Stenka nie przebierała w słowach.
Nawet Danusi się inwektywy wymknęły. Zachowała się z ogromną kulturą, której się po niej spodziewałam, pomimo tego, że tak jak mówię, że inwektywy poleciały, ale z jej ust to poezja. Rozmawiałam z nią, bo uwierzcie mi, że na tyle, na ile mogłam, po prostu walczyłam
– relacjonowała Jabłczyńska.
Przypomnijmy, że produkcję dotknęła wcześniej znacznie boleśniejsza strata. Zaledwie kilka dni przed wejściem ekipy na plan zmarł Jan Frycz. Pogrzeb aktora zaplanowano na 7 września. Jak donosi portal Pudelek, jego bohater nie zostanie w filmie uśmiercony.
Widzowie domagają się wyjaśnień pod postami Katarzyny Grocholi. Ich pytania na razie pozostają bez odpowiedzi.
Źródło zdjęć: Wikipedia- Autorstwa Serecki – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=64554795






