
Alerty IMGW dla Pomorza obowiązują od godziny 10 do wieczora. Ostrzeżenia pierwszego stopnia przed intensywnymi opadami deszczu objęły też północ Zachodniopomorskiego oraz zachód Warmii i Mazur. Synoptycy prognozują od 30 do 35 mm deszczu. Nad morzem zerwie się silny wiatr.
Alerty IMGW dla Pomorza objęły trzy województwa
Ostrzeżenia wydało Centralne Biuro Prognoz Meteorologicznych w Warszawie. Objęły całe województwo pomorskie, północną część zachodniopomorskiego oraz zachodni skrawek warmińsko-mazurskiego. Deszcz ma padać ze zmiennym natężeniem. Miejscami będzie silny.
Prognozowana wysokość opadów wynosi od 30 do 35 mm. Na Pomorzu i w Zachodniopomorskiem ostrzeżenia obowiązują od godziny 10 do 20 w piątek. Na Warmii i Mazurach wchodzą w życie o 18 i wygasają o północy. Tam ryzyko ulewy synoptycy ocenili na 70 procent.
Pierwszy stopień to ryzyko strat materialnych
Najniższy stopień w skali instytutu wcale nie znaczy, że można machnąć na niego ręką. Synoptycy sięgają po niego wtedy, gdy warunki sprzyjają groźnym zjawiskom, a te mogą powodować straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia. Nad wodą deszczowi będzie towarzyszył porywisty wiatr. Ostrożność przyda się też kierowcom.
Nad morzem wiatr osiągnie od 30 do 40 km/h, a w porywach i podczas burz nawet 70 km/h. W głębi kraju będzie słabszy i sięgnie około 55 km/h. Najmocniej powieje w górach. W Sudetach porywy mogą dochodzić do 110 km/h.
Południe kraju zobaczy 26 stopni
Piątek dzieli Polskę na dwie części. Nad Bałtykiem i na północnym wschodzie termometry pokażą od 17 do 18 stopni, w Warszawie i Łodzi około 22 stopni, a w Krakowie, Katowicach oraz Opolu nawet 26 stopni. Przelotny deszcz pojawi się w większości kraju. Sucho zostanie tylko na południowym wschodzie.
Suma opadów ma w skali dnia wynieść od 10 do 15 mm, a nad morzem około 20 mm. Nocą termometry pokażą od 13 do 16 stopni. W Sudetach wiatr nadal będzie porywisty. Prognozowane są porywy do 100 km/h.
Przypomnijmy, że meteorologiczna jesień zaczęła się nad Polską w podobnym tonie. Na jej pierwszy dzień synoptycy zapowiadali burze na północy i wschodzie kraju, a nad morzem porywisty wiatr. Napływało wtedy chłodne powietrze znad Bałtyku. Teraz scenariusz się powtarza.
Źródło zdjęcia: Canva






