Dorota Wellman przerwała wywiad! Musiała opuścić studio „Dzień Dobry TVN”!

Dorota Wellman przerwała wywiad! Musiała opuścić studio „Dzień Dobry TVN”!

Dorota Wellman zakrztusiła się na antenie „Dzień Dobry TVN” w środę 9 września. Atak kaszlu był tak silny, że dziennikarka przeprosiła gościa i wyszła ze studia w środku rozmowy. Marcin Prokop przejął wywiad i poradził sobie sam. Widzowie usłyszeli jeszcze jej komentarz.

Dorota Wellman na antenie nie zapanowała nad kaszlem

Środowe wydanie śniadaniówki TVN szło zwykłym rytmem. Prowadzący zaprosili do stołu modelkę Magdę Świder, żeby opowiedziała o kulisach świata mody. Zdążyli ją przywitać i zadać pierwsze pytanie, a wtedy zaczęły się kłopoty.

Wellman rozkaszlała się tak mocno, że nie była w stanie prowadzić rozmowy. Prokop od razu zwrócił uwagę na to, co dzieje się obok niego.

Dorotko, co Ty tak kaszlesz?

– zapytał współprowadzący.

Odpowiedź dziennikarki widzowie usłyszeli z trudem, bo ledwo łapała oddech. Mimo to prowadząca skwitowała całą sytuację żartem.

Bo się zakrztusiłam. Przepraszam, to będzie ten moment, kiedy umrę na antenie

– rzuciła w stronę kamery.

Prokop postanowił pomóc i solidnie klepnął koleżankę w plecy. Kaszel nie ustępował. Po chwili Wellman wstała od stołu.

Przepraszam, ja chyba muszę państwa opuścić

– powiedziała widzom i gościowi.

Marcin Prokop sam dokończył wywiad z modelką

Prowadzący pożegnał koleżankę żartem i poprosił, żeby w razie czego „dawała znaki dymne”. Potem został w studiu sam z Magdą Świder i przejął całą rozmowę. Programu nie trzeba było przerywać ani skracać.

Modelka opowiadała o pracy na zagranicznych wybiegach i o karierze w świecie mody. Nieobecność Wellman trwała krótko. Po około trzech minutach dziennikarka weszła w kadr, usiadła przy stole i zadała gościowi kolejne pytanie. Rozmowa potoczyła się dalej, jakby nic się nie stało.

Po zakończeniu wywiadu Prokop upewnił się, czy z jego telewizyjną partnerką wszystko jest w porządku. Wellman przytaknęła z uśmiechem.

Praca na żywo nieraz płatała temu duetowi figla. Kilkugodzinne wydanie śniadaniówki oznacza dziesiątki rozmów, przejść między tematami i wejść na żywo, na które trzeba reagować natychmiast. Wellman i Prokop znają się na tyle długo, że potrafią przejmować od siebie prowadzenie bez długich wyjaśnień dla widzów. Prokop wylądował kiedyś na podłodze, gdy załamało się pod nim krzesło, a potem maskował dziurę w spodniach. W sierpniu opisywaliśmy wpadkę Bartka Jędrzejaka, prezentera pogody tego samego pasma.

Dziennikarka od lat zmaga się z migreną

Przypomnijmy, że Wellman nie ukrywa swoich problemów zdrowotnych. Choruje na ciężką postać migreny, a pierwsze objawy pojawiły się u niej w wieku 12 lat. Wellman wyjaśniała, że podczas ataku może pojawić się u niej utrata wzroku w jednym albo obu oczach, zacisk szczęki utrudniający mówienie oraz bardzo silny, jednostronny ból. Dolegliwości potrafią utrzymywać się przez kilka dni i nie zawsze ustępują po przyjęciu leków.

Raz skończyło się to zasłabnięciem w studiu. Prowadząca uprzedziła wtedy Prokopa, że straci przytomność w przerwie reklamowej. Tak też się stało, a ze studia zabrało ją pogotowie.

Tym razem powód był zupełnie inny i znacznie mniej groźny, bo dziennikarka po prostu się zakrztusiła podczas rozmowy o modzie. Duet, który zestawiła Nina Terentiew jeszcze na planie „Pytania na śniadanie”, jest w telewizji śniadaniowej najbardziej rozpoznawalny. W 2027 roku minie 20 lat, odkąd prowadzą program razem.

Źródło zdjęć: Instagram Dzień Dobry TVN