Randka Justyny z „Rolnik szuka żony” zaczęła się od wpadki kandydata!

Randka Justyny z „Rolnik szuka żony” zaczęła się od wpadki kandydata!

Randka Justyny i Dominika w „Rolnik szuka żony” zaczęła się od niespodzianki, której kandydat wcale nie planował. Rolniczka wyjęła z jego listu paragon na 120 zł za sesję u fotografa. Pokazała mu znalezisko, gdy tylko usiedli naprzeciwko siebie. Marta Manowska nie kryła rozbawienia.

Drugi odcinek trzynastej edycji TVP1 pokazała w niedzielę 13 września o 21.25, a bohaterowie przeczytali w nim resztę listów od kandydatów. Zaraz potem pojechali na kolejne spotkania pod okiem kamer. Justyna czekała na to jedno najbardziej, bo autor listu okazał się dokładnie w jej typie. Niespodzianka wyszła jednak już przy samej kopercie.

Randka Justyny i Dominika zaczęła się od paragonu w kopercie

Rolniczka rozłożyła kartki i wypadł spomiędzy nich mały świstek, jakiego w miłosnej korespondencji nikt się nie spodziewa. Był to rachunek na 120 zł za usługę fotograficzną, który przyjechał do niej razem ze zdjęciami z sesji. Przemilczeć tego nie zamierzała.

Sprawę wyłożyła Dominikowi w pierwszych minutach randki, gdy tylko usiedli naprzeciwko siebie.

Ciekawy prezent mi dałeś w liście

– zagaiła rolniczka na początku spotkania.

Kandydat początkowo nie miał pojęcia, o czym mówi jego rozmówczyni i zrozumiał dopiero wtedy, gdy podała mu małą karteczkę. Zaskoczenia nie krył. Potem obrócił całą sytuację w żart.

Nie wiem, skąd się to wzięło. Pewnie pakowałem i zapomniałem, ale bardzo fajna pamiątka

– tłumaczył się kandydat.

Marta Manowska doceniła starania kandydata

Jeszcze przy lekturze listu i rolniczka, i prowadząca uznały, że paragon wpadł między kartki przez zwykłe roztargnienie. Uwagę obu przykuło co innego. Zdjęcia dołączone do korespondencji okazały się dziełem zawodowego fotografa, co obie doceniły.

To jest sesja od fotografa. To trochę wydał, ale to jest super, bo wykonał pracę. Oby to było na szczęście

– oceniła prowadząca.

Sam Dominik nie ukrywał, że sesję zamówił specjalnie na potrzeby korespondencji, a paragon trafił do koperty przy pakowaniu. Reszta spotkania poszła mu już gładko. Na koniec rolniczka wymyśliła mu krótki sprawdzian. Znienacka zasłoniła oczy i zapytała kandydata, jakiego są koloru. Odpowiedział „brązowe” i test zdał.

Justyna wybrała już swoją piątkę kandydatów

Jak podaje Party.pl, rolniczka ma za sobą decyzję o piątce mężczyzn, którzy przejdą do kolejnego etapu. Dominik nie był zresztą jedynym, który zaskoczył ją zawartością koperty. Inny z kandydatów dołożył do listu pluszową świnkę z prosiaczkami w środku, a Manowska skomentowała to żartem o pierwszym porodzie w programie. Śmiechu było sporo.

Justyna ma 21 lat, pochodzi z Podkarpacia i prowadzi własne gospodarstwo. Kandydatów na randki wybrała sama, po lekturze listów. Jest najmłodszą uczestniczką tej edycji.

Przypomnijmy, że program wrócił na antenę 6 września po długiej przerwie, a produkcja zmieniła przy tym formułę. Uczestnicy poznali autorów listów już w pierwszym odcinku, choć we wszystkich wcześniejszych seriach pierwsze spotkania były elementem drugiego wydania.

Kolejne randki widzowie zobaczą w niedzielę 20 września o 21.25 na TVP1. Wtedy pierwsze wrażenia zaczną się zamieniać w decyzje. Emocji nie zabraknie.

Źródło zdjęcia: Instagram Rolnik szuka żony