
Producentka Aleksandra Wierzbicka nie żyje. Informację o jej śmierci przekazano w niedzielę 20 września 2026 roku. Kierowniczka produkcji Eurosportu i wieloletnia producentka TVN24 miała 41 lat. Współpracownicy pożegnali ją słowami, które trudno czytać na spokojnie.
Nie żyje Aleksandra Wierzbicka, producentka TVN24 i Eurosportu
Z grupą TVN związana była przez dziesięć lat. Przez dziewięć z nich pracowała jako producentka TVN24, odpowiadając za realizację materiałów telewizyjnych. Po latach spędzonych w redakcji informacyjnej zdecydowała się związać zawodowo ze światem sportu.
W 2019 roku trafiła do Polsat Sport, gdzie zajmowała się produkcją oraz pracą na planie. Później wróciła do dawnej grupy, tym razem jako kierowniczka produkcji Eurosportu. To właśnie z tą stacją związana była w ostatnich latach swojej kariery.
Pracowała przy transmisjach z największych imprez. Była przy zimowych igrzyskach olimpijskich w Pekinie w 2022 roku oraz przy letnich igrzyskach w Paryżu w 2024 roku. Robiła to wtedy, gdy sama mierzyła się z powracającą chorobą. Grała też w hokejowej drużynie TVN24.
Poza telewizją miała artystyczną duszę. Interesowała się aktorstwem i tańcem, a Eurosport pokazał fragment jej performansu The Awakening of The Angel. Rozwijała te pasje zawsze wtedy, kiedy tylko miała taką możliwość.
Aleksandra Wierzbicka usłyszała diagnozę w 2018 roku
Nowotwór piersi wykryto u niej właśnie wtedy. W tym samym roku przeszła dwie operacje – mastektomię oraz rekonstrukcję piersi. Potem czekała ją wielomiesięczna rekonwalescencja. Udało się. Wróciła do sił i do pracy. Na kilka lat.
W 2023 roku lekarze wykryli u niej przerzut do węzła chłonnego oraz do kości. Ruszyła zbiórka na dalsze leczenie, a w pomoc zaangażowali się znajomi i koledzy z TVN24, natomiast jej drużyna hokejowa rozegrała charytatywny mecz z Hokejową Reprezentacją Artystów Polskich.
Przypomnijmy, że mimo kolejnych nawrotów choroby producentka nie rezygnowała z pracy. Zawodowe projekty realizowała także w trakcie leczenia, a do ostatnich chwil pozostawała w stałym kontakcie z przyjaciółmi. Wierzyła, że pokona chorobę po raz drugi.
Współpracownicy żegnają producentkę z TVN24 i Eurosportu
Maciej Słomczyński, dyrektor produkcji Eurosportu, wspominał jej empatię oraz poczucie humoru.
Ola była osobą niezwykłą, zjawiskową. Wiele osób, które ją poznały, określało ją chodzącym dobrem, ludzkim aniołem.
– podkreślił Słomczyński.
Dodał, że w pracy troszczyła się o najmniejsze detale i o dobrą atmosferę w zespole. Brygida Grysiak, zastępczyni redaktora naczelnego TVN24, napisała o niej w zupełnie innym tonie.
Oleńka, bo tak o niej mówiliśmy, była zjawiskowo piękna. Wspominam o tym tylko dlatego, że choć trudno sobie to wyobrazić, serce miała jeszcze piękniejsze.
– wyznała dziennikarka.
Grysiak przypomniała też o jej marzeniach o aktorstwie oraz o występach przed kamerą. Poruszające pożegnanie opublikował Piotr Szymanek, szef sekcji produkcji TVN24+. Napisał, że Aleksandra miała dobroć totalną, emanowała nią i zarażała nią innych.
Świat bez ciebie będzie gorszy.
– napisał Szymanek.
W mediach społecznościowych żegnały ją także dziennikarki TVN24 Marta Kuligowska oraz Joanna Kryńska, które wspominały jej serdeczność i dzielność w obliczu choroby. Informację o jej śmierci oraz wspomnienia współpracowników opublikowały serwisy Eurosportu i TVN24.
Oleńko, z tobą zawsze świeciło słońce
– powiedziała Grysiak.
Źródło zdjęcia: Canva






