Linie lotnicze tną rozkłady! Te kierunki znikną z Polski

Linie lotnicze tną rozkłady! Te kierunki znikną z Polski

Zimowe rozkłady linii lotniczych chudną, a z siatek znikają kolejne kierunki z Polski. W tym samym czasie po raz pierwszy ruszają bezpośrednie loty do Egiptu i to u tanich przewoźników. Pierwsze samoloty wystartują pod koniec października. Skorzysta pięć lotnisk.

Wakacyjny szczyt się skończył, a przewoźnicy dopinają siatki na chłodne miesiące. Zamiast rosnąć, tną. Powodem są ceny paliwa lotniczego oraz niestabilna sytuacja geopolityczna. Pasażerowie odczują to już w październiku.

Linie tną zimowe rozkłady, a lista zawieszeń rośnie

Wizz Air zmniejszył planowaną ofertę na sezon zimowy 2026/27 o 5 procent. W praktyce oznacza to około 2 milionów miejsc i ponad 8 tysięcy rejsów mniej w całej siatce. Decyzję węgierski przewoźnik ogłosił w czwartek 17 września na Capital Markets Day w Londynie.

Z Wrocławia z końcem października znikają rejsy do Malagi, Madrytu, Nicei i Bukaresztu. Zawieszone zostają też loty do Kutaisi, które mają wrócić pod koniec marca 2027 roku. Z rozkładu wypadają również trasy Warszawa-Genua oraz Modlin-Brindisi. Zimy nie przetrwa Gdańsk-Trondheim.

Podobnie gra Ryanair. Irlandzki przewoźnik obniżył roczną prognozę przewozów o 2 miliony pasażerów, z 216 do 214 milionów. W komunikacie tłumaczył, że „rozsądnym posunięciem jest zmniejszenie ekspozycji grupy na niezabezpieczone paliwo lotnicze” w nierentownym okresie od listopada do marca.

Cięcia widać także w siatce PLL LOT. Narodowy przewoźnik zredukuje zimą część rejsów na Bałkany oraz do Hiszpanii. Z rozkładu zniknęły też loty z Gdańska do Bergen i Oslo, które weszły do siatki dopiero wiosną. Trwały krótko.

Bezpośrednie loty do Egiptu ruszają z pięciu polskich lotnisk

Druga strona tej układanki wygląda zupełnie inaczej. Samoloty nie znikają, tylko przenoszą się tam, gdzie zimą jest ciepło. Najlepiej widać to na przykładzie Egiptu. Tam trafi część maszyn tanich linii.

Jak podaje serwis Fly4free, Wizz Air uruchamia z Polski dziesięć bezpośrednich tras nad Morze Czerwone. Loty do Egiptu pojawią się w rozkładach Katowic, Gdańska, Wrocławia, Krakowa oraz Warszawy-Modlina. Pasażerowie polecą do Hurghady, Marsa Alam i Szarm el-Szejk.

Pierwsze rejsy wystartują między 25 a 27 października. Przewoźnik zaplanował je jako połączenia całoroczne, a nie sezonowe. Z Modlina oraz z Katowic można polecieć na wszystkie trzy egipskie lotniska. Reszta miast dostaje po jednym lub dwa kierunki.

Egipt jest hitem zimy, a Kanary i Maroko depczą mu po piętach

Branża turystyczna przekonuje, że cięcia to nie cała prawda o zimowej siatce.

Linie lotnicze weryfikują część połączeń: niektóre ograniczają, ale jednocześnie zwiększają liczbę lotów do miejsc, na które popyt w sezonie zimowym jest szczególnie wysoki

– uspokaja Magdalena Gruca z internetowego biura podróży eSky.pl.

Jak dodaje, dobrym przykładem są Wyspy Kanaryjskie, Malta czy Maroko. Dodatkowe połączenia i rekordowe rozkłady lotów przyciągają tam coraz więcej turystów. Prawdziwym hitem pozostaje jednak Egipt, do którego Polacy polecą w tym sezonie bezpośrednimi połączeniami regularnymi i to niskokosztowymi.

Widzimy to bardzo wyraźnie. Egipt, który wcześniej nie był u nas aż tak popularny, dziś bardzo szybko zyskuje na znaczeniu i jest już piątym najchętniej wybieranym krajem w 2026 r. oraz drugim w okresie zimowym

– podkreśliła przedstawicielka biura podróży.

Przypomnijmy, że Ryanair już wcześniej zdjął z zimowego rozkładu kolejne trasy z Polski. Pod koniec października znikają rejsy z Rzeszowa do Londynu-Luton oraz Mediolanu-Malpensy. W styczniu przerwy obejmą połączenia z Krakowa do Triestu, Pescary, Sofii i Pragi.

Przez kilka tygodni niedostępne mają być również rejsy z Gdańska do Wrocławia, Skelleftei i Newcastle. Ze Szczecina nie polecimy do Dublina, z Łodzi do Bergamo, a z Wrocławia do Sofii. Turyści, którzy mieli już plany na zimę, muszą je teraz zweryfikować. Plany trzeba układać od nowa.

źródło zdjęć: Canva