Prawdziwa perełka na Netflixie. Serial zgarnął 100% pozytywnych ocen

Prawdziwa perełka na Netflixie. Serial zgarnął 100% pozytywnych ocen

Koreański serial „Pałac Wschodni” jest na Netflix od lipca, a teraz może pochwalić się kompletem pozytywnych ocen krytyków w serwisie Rotten Tomatoes. Produkcja łączy horror, fantasy i dramat historyczny. W roli łowcy duchów wystąpił Nam Joo-hyuk. To jego wielki powrót.

Serial trafił na platformę 17 lipca 2026 roku. Wszystkie osiem odcinków udostępniono od razu, więc całość można obejrzeć w jeden weekend. 28 września o produkcji przypomniało RMF FM, które zestawiło ją z „Wiedźminem” i nie szczędziło jej pochwał.

Pałac Wschodni na Netflixie zabiera widzów do przeklętej Korei

Akcja rozgrywa się w fikcyjnej wersji Korei z czasów dynastii Joseon. Nad rodziną królewską od lat ciąży klątwa, a kolejni następcy tronu giną w niewyjaśnionych okolicznościach. Jednego z nich znaleziono martwego w pałacowym stawie. Król nie czeka.

Do zbadania sprawy wzywa Gu-cheona, łowcę duchów, który potrafi przenikać do Gwi. To lustrzany wymiar, z którego do świata ludzi przedostają się złowrogie istoty. Partnerką bohatera zostaje dama dworu Saeng-gang. Od dziecka słyszy głosy zmarłych i przez całe życie uważała ten dar za przekleństwo.

W Gu-cheona wcielił się Nam Joo-hyuk i jest to jego pierwsza rola po odbyciu obowiązkowej służby wojskowej. Fani czekali na ten moment. Saeng-gang zagrała Roh Yoon-seo, a w króla wcielił się Cho Seung-woo. Na drugim planie pojawiają się między innymi Kwak Dong-yeon, Jang Young-nam i Park Su-yeon.

Krytycy nie mają zastrzeżeń do koreańskiej produkcji

Serial ma 100 procent pozytywnych ocen w serwisie Rotten Tomatoes, choć na razie wystawiło je 12 krytyków. Widzowie są nieco bardziej wstrzemięźliwi. Wskaźnik ich zadowolenia wynosi tam 86 procent, a w serwisie IMDb produkcja ma średnią 7,1 na 10.

Jak zauważa RMF FM, twórcy postawili na równowagę między polowaniem na potwory a dworskimi intrygami. Polityka nie przejmuje tu opowieści. Portal przytacza też opinię krytyków.

Nie ma tu miejsca na nudę, a każdy odcinek to prawdziwa uczta dla miłośników mrocznej fantastyki.

Wśród komentarzy widzów przewijają się hasła „najlepszy serial ostatnich lat” i „arcydzieło”. Zachwytów nie brakuje.

Twórcy mają na koncie inne koreańskie hity grozy

Za kamerą stanął Choi Jung-kyu, znany z serialu „Diabelski sędzia”. Scenariusz napisały Kwon So-ra i Seo Jae-won, autorki „The Guest” i „Bulgasal”. Doświadczenia w gatunku im nie brakuje.

Przypomnijmy, że koreańskie seriale fantasy od kilku lat wyznaczają nowe standardy w gatunku. Wcześniej furorę robiły „Kingdom”, w którym walka o tron splata się z epidemią zombie, oraz „Sweet Home” o ludziach walczących z potworami w oblężonym wieżowcu. „Pałac Wschodni” idzie o krok dalej i spina horror, fantasy oraz dramat historyczny w jedną całość.

Stąd porównania z „Wiedźminem” według prozy Andrzeja Sapkowskiego. Według RMF FM serialowa adaptacja przygód Geralta ugrzęzła w politycznych rozgrywkach i zawiłych wątkach, a polowanie na potwory zeszło w niej na dalszy plan. W „Pałacu Wschodnim” jest odwrotnie. Potwory grają tu pierwsze skrzypce.

źródło zdjęć: YT