
Katastrofa samolotu w Nigerii pochłonęła 32 ofiary. Wojskowy ATR-42 rozbił się w poniedziałek, 5 października, w stanie Ondo na południowym zachodzie kraju. Nikt nie przeżył. Prezydent Bola Tinubu ogłosił trzydniową żałobę narodową.
Maszyna należała do nigeryjskich sił powietrznych i leciała z Benin City do Lagosu, największego miasta oraz gospodarczego centrum kraju. Spadła krótko po godzinie 9 rano czasu lokalnego.
Do tragedii doszło w okolicy Igbokody w regionie Ilaje, niedaleko bazy marynarki wojennej. To rejon, w którym wydobywa się ropę naftową, a sam lot miał według władz charakter zwykłej, rutynowej misji.
Katastrofa samolotu w Nigerii. Na pokładzie były 32 osoby
Szczegóły podał w serwisie X minister lotnictwa Festus Keyamo. Według jego komunikatu na pokładzie znajdowało się 25 pasażerów i siedmiu członków załogi, a wśród podróżnych były także całe rodziny.
Rozbita maszyna to dwusilnikowy turbośmigłowy ATR-42, który według producenta może zabrać na pokład od 30 do 50 pasażerów. Minister zapewnił, że jego resort w pełni wspiera akcję poszukiwawczą.
We wtorek prezydent Tinubu potwierdził najgorsze. Wszyscy na pokładzie zginęli. Szef państwa zarządził trzy dni żałoby narodowej i polecił, by flagi w całym kraju opuszczono do połowy masztu.
Tinubu polecił też siłom powietrznym natychmiast wszcząć dokładne śledztwo. Ma ono wyjaśnić przyczyny wypadku i zapobiec podobnym tragediom w przyszłości. Kondolencje przekazał szefowi sztabu sił powietrznych, marszałkowi lotnictwa Sunday Kelvinowi Aneke.
Świadkowie opowiadają o ostatnich chwilach lotu
Według relacji świadków, na które powołuje się agencja Associated Press, samolot tuż przed upadkiem zahaczył o drzewa rosnące w okolicy. Potem runął na ziemię. Wrak spoczął w płytkiej wodzie rzeki, na podmokłym terenie.
Jeden z mieszkańców okolicy opowiadał, że w chwili uderzenia usłyszał coś przypominającego grzmot. Alarm podniósł człowiek łowiący ryby na mokradłach, który od razu zawiadomił marynarzy stacjonujących w pobliskiej bazie.
Ratownicy dotarli na miejsce łodziami. Szybko stało się jasne, że nie ma kogo ratować. W okolicy znaleziono fragmenty ciał, buty i części ubrań pasażerów.
W sieci błyskawicznie pojawiły się wstrząsające nagrania pokazujące wrak unoszący się w rzece. Służby nadal przeszukują teren, bo chcą odnaleźć szczątki wszystkich ofiar.
Rzecznik sił powietrznych, komodor lotnictwa Ehimen Ejodame, potwierdził uruchomienie akcji poszukiwawczo-ratowniczej. Nazwiska ofiar nie zostały jeszcze oficjalnie podane, choć na miejscu katastrofy znaleziono podobno wojskowy ekwipunek.
Przyczyny katastrofy wciąż pozostają zagadką
Na razie nie wiadomo, dlaczego maszyna spadła. Dziennikarze Associated Press zwracają uwagę, że powód nagłego upadku samolotu wciąż pozostaje tajemnicą dla śledczych i dla rodzin ofiar. Odpowiedzi ma przynieść wojskowe śledztwo.
To jedna z najtragiczniejszych katastrof lotniczych w Nigerii od lat. Dla tamtejszego wojska to ogromny cios.
Nigeryjskie siły zbrojne nie pierwszy raz tracą ludzi w powietrzu. W 2021 roku w katastrofie wojskowego samolotu zginął najwyższy rangą dowódca armii. Do podobnego wypadku doszło też w 2015 roku.
źródło zdjęć: Canva






