
CERT Polska ostrzega przed kolejną odsłoną kampanii, w której przestępcy podszywają się pod firmy kurierskie. Oszustwo na kuriera zaczyna się od niewinnego e-maila o nieudanym doręczeniu paczki, a kończy prośbą o drobną dopłatę. Wystarczy jedno kliknięcie.
Komunikat numer 191/2026 zespół działający w strukturach NASK opublikował 16 października 2026 roku i dotyczy on wiadomości, które coraz trudniej odróżnić od prawdziwych powiadomień przewoźników. Na celowniku znalazły się popularne marki, między innymi DPD.
Oszustwo na kuriera zaczyna się od wiadomości o paczce
Schemat jest prosty. Do skrzynki trafia e-mail z informacją, że kurier nie zdołał doręczyć przesyłki. W treści czeka link, który ma pozwolić na szybkie umówienie nowego terminu dostawy.
Tyle że odnośnik prowadzi na złośliwą stronę przygotowaną przez cyberprzestępców, do złudzenia przypominającą serwis firmy kurierskiej. Tam użytkownik wybiera nową datę i zostaje poproszony o niewielką dopłatę za ponowne doręczenie.
To właśnie ona jest pułapką. Według CERT Polska celem całej akcji jest wyłudzenie danych karty płatniczej. Mogą one potem posłużyć do nieautoryzowanych transakcji albo kolejnych prób oszustwa. Kwota dopłaty jest niska. Strata bywa znacznie wyższa.
Do ostrzeżenia eksperci dołączyli zrzuty ekranu fałszywego e-maila i podrobionej strony. Na pierwszy rzut oka trudno znaleźć na nich cokolwiek podejrzanego. Wyglądają jak prawdziwe komunikaty.
Jak nie dać się nabrać na fałszywego kuriera
Najważniejsza rada CERT Polska dotyczy adresu strony, bo zanim wpiszemy jakiekolwiek dane, trzeba sprawdzić, dokąd naprawdę zaprowadził nas link z wiadomości. Diabeł tkwi w szczegółach.
Druga zasada to nieklikanie w takie odnośniki. Status przesyłki najlepiej sprawdzać samodzielnie, wyszukując stronę firmy kurierskiej na własną rękę albo otwierając oficjalną aplikację przewoźnika. Jeśli paczka faktycznie utknęła, informacja będzie tam widoczna.
Podejrzane wiadomości i strony można zgłosić do CERT Polska przez formularz na stronie incydent.cert.pl. Działa też usługa „Bezpiecznie w sieci” w aplikacji mObywatel. Fałszywe SMS-y przekazuje się z kolei na bezpłatny numer 8080. To pomaga chronić innych.
Kurierzy od miesięcy są ulubionym przebraniem oszustów
Przypomnijmy, że to nie pierwsza taka kampania w tym roku. Wiosną CERT Orange Polska alarmował o fałszywych SMS-ach i e-mailach od rzekomego kuriera DPD. Również w nich chodziło o drobną dopłatę i dane karty.
Podszywanie się pod firmy kurierskie to jedna z najpopularniejszych metod przestępców, a wcześniej ich celem były także paczkomaty InPost i Poczta Polska. Najwidoczniej wciąż działa.
Skalę problemu pokazują dane z raportu CERT Orange Polska za 2025 rok, które przytoczył portal naTemat. Phishing, czyli wyłudzanie danych i pieniędzy podstępem, stanowił ponad 47 procent wszystkich incydentów neutralizowanych przez operatora.
Prawdziwy kurier nie potrzebuje danych karty, żeby ustalić nowy termin dostawy. Taka prośba w wiadomości powinna od razu zapalić czerwoną lampkę. Lepiej zamknąć stronę. I sprawdzić paczkę samodzielnie.
Źródło zdjęcia: Canva






