
Od 16 października w kinach można oglądać film Julii Rogowskiej „Czas, który nie nadszedł”. To pełnometrażowy debiut reżyserki i dystopia o świecie, w którym starzenie się stało się tabu. W roli głównej Agata Kulesza. Producentka Krystyna Kantor opowiedziała, co kryje się za tytułem.
Film Julii Rogowskiej opowiada o świecie, który zakazał starości
Bohaterami są Sara i Oskar. Zagrali ich Agata Kulesza i Dobromir Dymecki. Para planowała zestarzeć się razem. Plan się nie powiódł.
Oskar, jak większość społeczeństwa, poddał się rewolucyjnej kuracji antygeriatrycznej. Zabieg daje młodość i miejsce w nowym porządku. Sara odmówiła.
Zapłaciła za to wolnością, bo trafiła do ośrodka izolacji. Po latach próbuje stamtąd uciec i właśnie ta ucieczka sprawia, że znów spotyka Oskara. Dzieli ich wygląd. Łączą pytania, które przez lata spychali na drugi plan.
Scenariusz napisała Małgorzata Piłacińska. Na ekranie pojawiają się też Michalina Łabacz, Bartosz Bielenia, Anna Bieżyńska, Vanessa Aleksander, Maciej Musiał i Weronika Humaj. Młodszą wersję Sary gra Anna Bieżyńska.
Krystyna Kantor o tytule i otwartym zakończeniu
W dniu premiery producentka filmu gościła w audycji „Trójkowo, filmowo” w radiowej Trójce. Z Ryszardem Jaźwińskim rozmawiała między innymi o znaczeniu tytułu.
Ten film ma otwarte zakończenie, zadaje dużo pytań, daje miejsce do interpretacji i myślę, że z tym tytułem jest podobnie.
– wyjaśniła Krystyna Kantor.
Jak dodała, na tytuł można patrzeć przez pryzmat starzenia się, które nie nadchodzi. Równie dobrze dotyczy on jednak relacji dwójki bohaterów. Oni tego czasu po prostu nie mają.
Producentka podkreśliła, że twórczynie bardzo długo pracowały nad tym, żeby nie osądzać żadnej z postaci. Scenarzystka walczyła o buntowniczą Sarę, a reżyserka zawsze miała dużo empatii do Oskara.
To było dla nas ważne, że każdy z nas może podjąć decyzję taką, jaką chce, bo heroizm jest wspaniały, ale nie jest dla każdego
– przyznała w Trójce.
Ma nadzieję, że taki świat nigdy nie powstanie. Nazwała go przerażającym, wyzutym z uczuć, emocji i relacji.
Na tym polega też dystopia, że tworzymy raczej smutniejszą i bardziej przerażającą wersję rzeczywistości
– dodała.
Julia Rogowska o lęku przed starością
Przypomnijmy, że film Julii Rogowskiej pokazano we wrześniu na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Tam z reżyserką również rozmawiał Ryszard Jaźwiński.
Myślę sobie, że lęk przed starością jest bardzo uniwersalny. On dotyczy ludzi w każdym wieku.
– mówiła wtedy Julia Rogowska.
Zwróciła też uwagę na stereotypowy obraz kobiet w pewnym wieku. Przywołała przy tym słowa Meryl Streep o aktorkach po czterdziestce.
Meryl Streep powiedziała, że w pewnym momencie aktorkom po czterdziestce zostaje już tylko rola wiedźm. Trudno się z tym nie zgodzić
– stwierdziła reżyserka.
Za produkcję odpowiadają Shipsboy, DiFactory i Aeroplan Studios. Dystrybutorem filmu Julii Rogowskiej w Polsce jest Next Film. Na pytanie, czy uczucia mogą przetrwać czas i nieodwracalne decyzje, widzowie muszą odpowiedzieć sobie sami.






