Rusza wielka akcja policji! Kierowcy muszę mieć się na baczności!

Rusza wielka akcja policji! Kierowcy muszę mieć się na baczności!

W piątek 30 października od świtu rusza akcja Znicz 2026. Policja do 2 listopada będzie kontrolować kierowców w całej Polsce, także z nieoznakowanych aut grupy SPEED. Kto się zapomni, może wrócić z cmentarza bez prawa jazdy.

Ogólnokrajowe działania drogówki co roku towarzyszą wyjazdom na groby bliskich. Tym razem policjanci zapowiadają, że na drogowych agresorów nie będzie taryfy ulgowej. Termin akcji i najgorętsze dni wskazał w rozmowie z dziennik.pl podinspektor Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Działania policjantów w związku z wyjazdami w okresie Wszystkich Świętych potrwają do 2 listopada. Najwięcej patroli pojawi się na drogach w kluczowych dniach wyjazdów i powrotów, czyli w sobotę 31 października i w niedzielę 1 listopada

– wyjaśnił.

Akcja Znicz 2026 to nie tylko kontrole prędkości

Na drogi wyjadą oznakowane radiowozy z laserowymi miernikami prędkości oraz nieoznakowane auta grupy SPEED. Ich załogi wypatrują przede wszystkim objawów drogowej agresji.

Chodzi o wyprzedzanie na przejściu dla pieszych, jazdę „na zderzaku”, oślepianie światłami i niebezpieczne zmiany pasa. Na liście jest też gwałtowne hamowanie. Pobłażania nie będzie.

Drogówka sprawdzi jednak znacznie więcej. W czasie akcji policjanci skupią się na trzeźwości i stanie psychofizycznym kierowców, a także na stanie technicznym aut razem z obowiązkowym wyposażeniem. Skontrolują sposób przewożenia pasażerów, zwłaszcza dzieci.

Patrole zwrócą uwagę na zapięte pasy u wszystkich osób w samochodzie. Obserwować będą również zachowanie kierowców wobec pieszych, szczególnie w okolicach cmentarzy. Siódmy punkt to wszelkie inne zachowania, które stwarzają realne zagrożenie na drodze.

Prawo jazdy stracisz już nie tylko w mieście

Tegoroczna akcja Znicz jest pierwszą po ważnej zmianie przepisów. Od 3 marca 2026 roku policja zatrzymuje prawo jazdy także za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h poza obszarem zabudowanym. Dotyczy to dróg jednojezdniowych dwukierunkowych.

Wcześniej taka kara groziła wyłącznie w terenie zabudowanym. Teraz znak końca obszaru zabudowanego nie daje już żadnej ochrony. Kierowca traci dokument na 3 miesiące.

Do tego dochodzi mandat w wysokości co najmniej 1500 zł oraz 13 punktów karnych. Jak przypomina Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, większość ofiar śmiertelnych to skutek wypadków poza obszarem zabudowanym, spowodowanych nadmierną prędkością. Stąd decyzja o rozszerzeniu przepisu.

Efekty widać w statystykach. Jak podaje dziennik.pl, od początku marca za takie wykroczenie poza terenem zabudowanym prawo jazdy straciło już ponad 5300 osób. W samym terenie zabudowanym policjanci zatrzymują średnio około 58-60 dokumentów dziennie.

Według wyliczeń portalu w całym 2026 roku za zbyt szybką jazdę prawo jazdy może stracić ponad 30 000 kierowców. To nawet 82 dokumenty dziennie, czyli mniej więcej jeden co 18 minut.

Problem jest ogromny. Maria Dąbrowska-Loranc, kierownik Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Instytutu Transportu Samochodowego, przytoczyła w rozmowie z dziennik.pl wyniki europejskiego badania.

Wyniki badań europejskiego projektu Baseline, przeprowadzonych przez Instytut Transportu Samochodowego, pokazują, że aż 79 proc. polskich kierowców przekracza limity prędkości poza obszarem zabudowanym

– podkreśliła.

Kary podczas akcji Znicz mogą zaboleć podwójnie

Mandaty za prędkość zaczynają się od 50 zł i 1 punktu karnego za przekroczenie do 10 km/h. Za jazdę szybszą o 31-40 km/h kierowca zapłaci 800 zł i dostanie 9 punktów. Przy ponad 70 km/h ponad limit mandat wynosi 2500 zł, a punktów jest 15.

Groźna jest zasada recydywy. Jeśli ktoś popełni to samo wykroczenie w ciągu 2 lat, stawki od 31 km/h w górę rosną dwukrotnie, więc najwyższy mandat sięga wtedy 5000 zł.

Kurs w WORD też już nie pomoże każdemu. Z listy przewinień, które można w ten sposób wyzerować, wykreślono między innymi przekroczenie prędkości o ponad 30 km/h i większość wykroczeń wobec pieszych oraz rowerzystów. Punkty zostaną na koncie przez rok od opłacenia mandatu.

Przypomnijmy, że poprzednia akcja Znicz ruszyła w piątek 31 października 2025 roku. Według policyjnych danych tylko w pierwszych dwóch dniach doszło wtedy do 146 wypadków. Zginęło 6 osób, a 184 zostały ranne. W tym samym czasie policjanci zatrzymali aż 518 nietrzeźwych kierowców. Tegoroczna akcja Znicz potrwa do poniedziałku 2 listopada.

Źródło zdjęcia: Canva