Anna Mucha odchodzi z „M jak miłość”? Produkcja komentuje

Anna Mucha odchodzi z „M jak miłość”? Produkcja komentuje

Anna Mucha zostaje w serialu „M jak miłość”, choć widzowie byli już niemal pewni, że jej bohaterka nie przeżyje ciąży. Do sprawy odniosła się produkcja telenoweli, a scenariusz najbliższych odcinków daje fanom Magdy Budzyńskiej powody do ulgi. Komentarz był krótki.

Wokół dalszych losów Magdy Budzyńskiej od kilku dni trwa w sieci prawdziwa burza. Grana przez Annę Muchę bohaterka spodziewa się dziecka, a to u widzów wywołało raczej strach niż radość. Powód jest prosty. Magda żyje z przeszczepionym sercem.

20 października Mucha pokazała w sieci test ciążowy z dwiema kreskami i dopisała krótkie „Coming soon”. Wtedy opisywaliśmy, jak fani zaczęli zgadywać, co oznacza to zdjęcie. Szybko okazało się, że chodzi o wątek z serialu. Teraz pojawiły się obawy znacznie poważniejsze.

Fani boją się, że Magda podzieli los Franki

Widzowie „M jak miłość” doskonale pamiętają niedawną historię Franki. Bohaterka urodziła Pawłowi, w którego wciela się Rafał Mroczek, upragnione dziecko, a później zmarła. Wszystko dlatego, że grająca ją Dominika Kachlik postanowiła odejść z serialu.

Nic dziwnego, że wiadomość o ciąży schorowanej Magdy uruchomiła lawinę komentarzy. W mediach społecznościowych przybyło wpisów, w których fani wieszczyli bohaterce rychłą śmierć. Część widzów była pewna, że twórcy szykują w ten sposób pożegnanie aktorki z obsadą. Panika rosła z dnia na dzień.

Obawy nie wzięły się znikąd. Magda przeszła przeszczep serca 12 lat temu i od tamtej pory pozostaje pod stałą opieką kardiologów. Regularnie przyjmuje leki, które mają zapobiec odrzuceniu przeszczepu. Lekarze wiele razy mówili jej, że urodzenie dziecka byłoby dla niej ogromnym ryzykiem.

Do tego dochodzi wiek. W serialu Magda ma 44 lata i to jej pierwsza ciąża. To dodatkowe obciążenie dla organizmu.

Anna Mucha zostaje w serialu, produkcja zabrała głos

Jak ustalił „Super Express”, Anna Mucha nie znika z telenoweli i jest uwzględniona w nowych odcinkach scenariusza. Redakcja zapytała też o sprawę firmę produkującą serial. Odpowiedziała Karolina Baranowska, która nie chciała jednak zdradzać, co dokładnie wydarzy się na ekranie.

Jest mnóstwo przeróżnych komentarzy dotyczących „M jak miłość” i nie jesteśmy w stanie komentować wszystkich pomysłów widzów. Cieszymy się, że nasz serial niezmiennie od ponad 26 lat budzi tak wielkie emocje. Zapraszamy do oglądania kolejnych odcinków, a wkrótce będzie jasne, jak potoczą się bieżące wątki

– oświadczyła przedstawicielka produkcji.

Szczegółów zabrakło. Uspokajające sygnały płyną jednak z samej fabuły.

Kardiolog uspokoi Magdę

Przełom przyniesie odcinek 1957 serialu „M jak miłość”, który TVP2 pokaże w poniedziałek 16 listopada 2026 roku o 20:50. Magda zgłosi się wtedy na badania kontrolne do kardiologa. Przez cały czas będzie przy niej Andrzej, grany przez Krystiana Wieczorka.

Lekarz zleci kompleksowe badania. Te potwierdzą, że Budzyńska jest na samym początku pierwszego trymestru, kiedy ryzyko poronienia jest naprawdę duże. Diagnoza okaże się jednak dobra. Kardiolog zapewni małżonków, że sytuacja jest pod kontrolą, a Magda może donosić ciążę i urodzić zdrowe dziecko, o ile będzie przestrzegać wszystkich zaleceń jego i ginekologa.

Uspokojeni Budzyńscy postanowią podzielić się nowiną z rodziną i współpracownikami z kancelarii. Po pracy przyjaciele wpadną do przyszłych rodziców na kameralne przyjęcie. Nie wszyscy będą się cieszyć. Anita, grana przez Melanię Grzesiewicz, wciąż bezskutecznie stara się o dziecko z Kamilem, w którego wciela się Marcin Bosak.

Przypomnijmy, że serce Magdy dało o sobie znać także w maju 2026 roku, tuż przed finałem poprzedniego sezonu. Bohaterka czuła wtedy silny ból w klatce piersiowej i trafiła na badania. EKG oraz echo serca pokazały, że przeszczepiony narząd jest w stanie wiele wytrzymać. Teraz czeka go znacznie poważniejsza próba.

źródło zdjęć: @taannamucha