Jak znaleźć grób? Użyj tych aplikacji!

Jak znaleźć grób? Użyj tych aplikacji!

Dzień Wszystkich Świętych to dla wielu osób jedyna w roku wizyta na cmentarzu, a na dużej nekropolii bardzo łatwo wtedy stracić orientację. Z pomocą przychodzi wyszukiwarka grobów w internecie albo w telefonie. Często wystarczą dwie dane.

Miliony Polaków odwiedzają w tych dniach groby bliskich. Część z nich bywa na cmentarzu tak rzadko, że po roku nie pamięta już alejki. Ani sektora. Kłopot rośnie, gdy nekropolia jest ogromna. Tak jest choćby w Szczecinie, gdzie Cmentarz Centralny uchodzi za największy w Polsce.

Błądzenie między kwaterami nie jest jednak koniecznością. Miejsce pochówku da się sprawdzić jeszcze w domu, a w wielu przypadkach wystarczy znać imię i nazwisko zmarłego.

Wyszukiwarka grobów Grobonet obejmuje miliony osób

Najbardziej znanym serwisem tego typu jest Grobonet. Według licznika na stronie głównej jego baza obejmuje już ponad 7,6 mln pochowanych osób, co czyni ją jedną z największych w kraju.

Szukanie zaczyna się od imienia i nazwiska, a wyniki można zawęzić do województwa, miasta albo konkretnego cmentarza. Serwis wskazuje sektor, rząd i numer grobu. Jak podaje Eska, w wybranych lokalizacjach oferuje także nawigację do samego miejsca pochówku.

Na tym nie koniec. Grobonet publikuje nekrologi, pozwala zamówić powiadomienia o rocznicach i zostawić wirtualne kwiaty. Przydaje się więc nie tylko przed 1 listopada.

Innym ogólnopolskim narzędziem są eCmentarze, gdzie zmarłego szuka się po imieniu, nazwisku, mieście lub województwie. Jest też Mogiły.pl, czyli internetowa baza pochowanych, która pokazuje położenie grobów na mapie. Według Eski serwis ma również aplikację na Androida z nawigacją GPS.

Parafie korzystają często z systemu WebCmentarz, który służy do administrowania nekropolią, ale pokazuje też lokalizację grobu oraz daty urodzenia i śmierci pochowanej osoby. Co ciekawe, można tam nawet zapalić wirtualny znicz.

Miasta mają własne wyszukiwarki cmentarzy

Ogólnopolskie bazy nie obejmują wszystkich pochowanych. Dlatego dobrze zajrzeć na stronę zarządcy konkretnej nekropolii, bo wiele miast udostępnia własne narzędzia.

We Wrocławiu działa wyszukiwarka Zarządu Cmentarzy Komunalnych. Wystarczy wpisać imię i nazwisko, a nazwa cmentarza i rok pochówku są opcjonalne. W wynikach pojawiają się daty urodzenia, śmierci i pochówku, numer pola, rzędu i grobu, a do tego data, do której miejsce jest opłacone.

Warszawiacy mają do dyspozycji aplikację mobilną Starych Powązek, która powstała na podstawie inwentaryzacji wykonanej przez Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków. Groby można w niej szukać alfabetycznie, według popularności albo kategorii pochowanych. Lokalizator nagrobków działa razem z nawigacją.

To nie wszystko. Aplikacja proponuje spacery tematyczne, podaje noty biograficzne i przypomina o rocznicach urodzin oraz śmierci. Dla odwiedzających zabytkową nekropolię to spore ułatwienie.

Gdy wyszukiwarka grobów nie znajduje zmarłego

Pusty wynik nie oznacza, że grób nie istnieje. Bazy uzupełniają się stopniowo. Nie każdy cmentarz w ogóle z nich korzysta. Wtedy pozostaje kontakt z administracją cmentarza.

W przypadku nekropolii parafialnych ewidencję pochówków prowadzi kancelaria parafialna i to tam można się dowiedzieć, gdzie dokładnie spoczywa bliska osoba. Pomocne bywają też lokalne wyszukiwarki na stronach urzędów miast.

Przypomnijmy, że w okolicach 1 listopada na cmentarzach panuje największy ruch w całym roku, a tłum przy bramach nie ułatwia szukania. Lepiej więc sprawdzić lokalizację grobu przed wyjściem z domu. Oszczędza to czas i nerwy.

Źródło zdjęcia: Canva