Johnny Depp zabrał głos w sprawie roli Jacka Sparrowa. Będzie powrót?

Johnny Depp zabrał głos w sprawie roli Jacka Sparrowa. Będzie powrót?

Johnny Depp jako Jack Sparrow to powrót, o którym fani Piratów z Karaibów mówią od lat. Aktor promuje właśnie film Ebenezer Scrooge. Opowieść wigilijna i w wywiadzie dla Entertainment Tonight usłyszał pytanie o kultową rolę. Nie potwierdził powrotu. Zdradził jednak, na czym naprawdę mu zależy.

Johnny Depp o powrocie jako Jack Sparrow mówi dziś zupełnie inaczej

Drzwi do serii aktor zostawił otwarte. Kluczem okazuje się jego relacja z Jerrym Bruckheimerem, producentem cyklu.

Zagram we wszystkim od Bruckheimera, choćby nawet jutro. Nieważne w czym, jeśli stoi za tym Jerry. Ufam mu. Łączy nas głęboka przyjaźń.

– przyznał w rozmowie z Entertainment Tonight.

Równie ważne jest to, co powiedział o samej serii. Mówił o jej zakończeniu.

Jeśli wszystko zmierza we właściwym kierunku, by seria „Piraci” doczekała się godnego finału… to jedyne, na czym naprawdę mi zależy, to sprawić, by pożegnanie z nią wypadło lepiej.

– wyjaśnił aktor.

Depp grał Jacka Sparrowa w pięciu filmach, które powstawały między 2003 a 2017 rokiem. Ostatni z nich, Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara, trafił do kin właśnie w 2017 roku. Nie ma daty premiery. Nie ma też oficjalnej decyzji Disneya.

Jerry Bruckheimer od lat chce go z powrotem na pokładzie

Najgłośniej o powrót aktora zabiega sam producent. Od kilku lat w kolejnych wywiadach powtarza, że rozmowy trwają, a wszystko zależy od scenariusza. W sierpniu 2026 roku, podczas wydarzenia D23, znów potwierdził rozmowy z Deppem oraz prace nad tekstem. Projekt jest jednak na bardzo wczesnym etapie.

Ostatnim znanym scenarzystą nowego filmu jest Jeff Nathanson, który pracował też przy Zemście Salazara. Prób ożywienia serii było wiele. W grę wchodził reboot, nowa historia z nowymi bohaterkami i wersja z Jackiem Sparrowem. Nic z tego nie wyszło.

Tymczasem do tematu włączył się Orlando Bloom, partner Deppa z pierwszych trzech filmów. Na festiwalu w Toronto z entuzjazmem mówił o możliwym ponownym spotkaniu na planie. Gdy 1 listopada 2026 roku w Nowym Jorku zapytano o to Deppa, aktor odpowiedział żartem. W rozmowie z magazynem People zaproponował konkurs na to, kto najszybciej wyhoduje nie-brodę. Sam, jak stwierdził, zarostu zapuścić nie potrafi. Co do Blooma nie ma pewności.

Jeszcze w 2022 roku aktor wykluczał powrót nawet za fortunę

Przypomnijmy, że w 2018 roku, po oskarżeniach Amber Heard o przemoc domową, Disney zrezygnował z dalszego udziału Deppa w serii. Podczas procesu o zniesławienie, który wytoczył byłej żonie, padło pytanie o 300 mln dolarów i milion alpak. Czy za taką ofertę wróciłby do roli? Odparł, że nawet wtedy nie.

Proces zakończył się w 2022 roku wygraną aktora. Ława przysięgłych przyznała mu 10 mln dolarów odszkodowania oraz 5 mln dolarów zadośćuczynienia, uznając, że Heard dopuściła się zniesławienia. Ostatecznie kwota spadła do 10,35 mln dolarów ze względu na ustawowy limit obowiązujący w Wirginii.

Teraz Depp stopniowo wraca do głównego nurtu. Polska premiera filmu Ebenezer Scrooge. Opowieść wigilijna zaplanowana jest na 13 listopada 2026 roku. Reżyseruje Ti West, twórca kojarzony przede wszystkim z kinem grozy. Depp gra tytułowego Scrooge’a, Ian McKellen wciela się w Jacoba Marleya, a Rupert Grint w Boba Cratchita. Czy po tej roli przyjdzie kolej na ostatni rejs Jacka Sparrowa? Na razie nikt tego nie ogłosił.

źródło zdjęć: YT