
Strajk generalny w Hiszpanii zaplanowano na środę 11 listopada, czyli na polskie Święto Niepodległości. Protest ma trwać 24 godziny. Według Fly4free tego dnia z Polski do Hiszpanii powinno polecieć około 35 bezpośrednich rejsów. Wiele zależy od dokumentu, którego wciąż nie ma.
Do protestu wezwały CCOO i UGT, dwa największe hiszpańskie związki zawodowe, a dołączyły do nich między innymi CGT i organizacja lokatorów Sindicato de Inquilinas. To pierwszy wspólny strajk generalny CCOO i UGT od 2012 roku.
Strajk w Hiszpanii obejmie sektor publiczny i prywatny. Formalnie potrwa od 0:00 do 23:59.
Strajk generalny w Hiszpanii to protest o mieszkania i pensje
Główne postulaty dotyczą dostępu do mieszkań, płac i kontroli cen, a UGT domaga się między innymi podniesienia płacy minimalnej w 2027 roku o co najmniej 7 proc. i większej liczby mieszkań publicznych.
Główny marsz w Katalonii ruszy 11 listopada o 17:30 z Jardinets de Gràcia w Barcelonie. Oficjalna kampania wyborcza w Hiszpanii zacznie się 13 listopada, a przedterminowe wybory parlamentarne odbędą się 29 listopada.
Osobną sprawą są wcześniejsze emerytury dla obsługi naziemnej lotnisk. CCOO i UGT złożyły w tej sprawie wniosek do hiszpańskiej Seguridad Social 30 października. Dotyczy on około 14 tys. osób, które ładują bagaże i obsługują samoloty na płycie.
Około 35 lotów z Polski czeka na decyzję ministerstwa
Jak wylicza Fly4free, najwięcej rejsów zaplanowano z Warszawy i Krakowa. Na liście są też Katowice, Wrocław, Gdańsk, Poznań i Rzeszów, a wśród kierunków Barcelona, Madryt, Malaga, Alicante, Sewilla, Teneryfa, Fuerteventura i Gran Canaria.
Z utrudnieniami muszą się liczyć przede wszystkim pasażerowie Ryanaira i Wizz Aira, ale również LOT-u. Z Krakowa do Madrytu LOT i tak już nie lata, bo przewoźnik zawiesił tę trasę na zimę.
To rozkład lotów, a nie lista odwołanych rejsów. Do 4 listopada nie pojawiły się ogłoszenia o odwołaniach ze strony Aeny ani linii lotniczych. Ministerstwo transportu nie opublikowało też usług minimalnych dla lotnictwa.
A to one są kluczowe. CCOO i UGT przesłały resortowi własną propozycję, opartą na strajkach z 2010 i 2012 roku. Wtedy minimum wynosiło 20 proc. lotów do krajów UE, 10 proc. lotów na kontynencie i 50 proc. połączeń z wyspami. To tylko punkt odniesienia.
Przy strajku generalnym z 15 października 2025 roku resort ustalał procenty osobno dla każdego lotniska. W Madrycie ochroną objęto 58 proc. lotów międzynarodowych, a w Barcelonie 57 proc. Dokument podpisano pięć dni przed protestem.
Pracownicy ochrony na lotniskach, w portach i na kolei mają pracować w 90 proc. obsady, jak wynika z rezolucji w hiszpańskim dzienniku urzędowym.
Problemy na kolei zaczną się dzień przed protestem
Kto doleci, może mieć kłopot z dalszą podróżą. Związek maszynistów Semaf ogłosił osobne protesty w Renfe. Pierwszy potrwa przez całą dobę 10 listopada.
Drugi, częściowy, zaplanowano na 12 listopada, w godzinach 6:20-9:20, 14:20-17:20 i 21:20-23:20. Semaf zarzuca przewoźnikowi niewypełnianie porozumień o bezpieczeństwie kolei, a Renfe odpowiada, że swoje zobowiązania wykonał.
Jak podaje Fly4free, w Barcelonie do protestu zamierzają dołączyć pracownicy metra oraz kolei podmiejskiej i regionalnej.
Przy odwołanym locie pasażerowi z UE przysługuje zwrot pieniędzy albo inny lot, do tego opieka, czyli posiłki i w razie potrzeby nocleg. Z odszkodowaniem jest gorzej. Kwota 250-600 euro nie należy się, jeśli odwołanie wynika z nadzwyczajnych okoliczności, a udowodnić to musi przewoźnik.
Biletu lepiej nie anulować samemu. Można stracić uprawnienia.
Przypomnijmy, że podczas strajku generalnego z 14 listopada 2012 roku Iberia odwołała 171 lotów, Vueling 162, a Air Nostrum 150. Ryanair utrzymał wtedy swoje rejsy.
Źródło zdjęcia: Wikipedia- Autorstwa Kudak – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=41105097/ Wikipedia- Autorstwa Myself (Adrian Pingstone). – My own photograph, taken with a Nikon D5300 DSLR and Tamron 70-300 mm lens., Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=37015131






