
Ewakuacja szkoły w Gryficach odbyła się w czwartek 5 listopada przed południem. W Szkole Podstawowej nr 3 ktoś rozpylił nieznaną substancję o właściwościach drażniących. Budynek opuściło ponad 240 uczniów i nauczycieli. Sprawą zajęła się policja.
Ewakuacja szkoły w Gryficach jeszcze przed przyjazdem służb
Zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Gryficach około godziny 10.50. Dotyczyło Szkoły Podstawowej nr 3 imienia Wojsk Obrony Powietrznej Kraju. W jednym z pomieszczeń ktoś rozpylił środek o właściwościach drażniących.
Dyrekcja i nauczyciele nie czekali na strażaków. Sami wyprowadzili dzieci z budynku, zanim pierwsze wozy dojechały pod szkołę. Jak informuje kapitan Łukasz Góralski, oficer prasowy gryfickiej straży pożarnej, ewakuowano około 225 uczniów oraz 17 nauczycieli. Wszyscy opuścili szkołę bezpiecznie.
Strażacy zajęli się uczniami i nauczycielką
Na miejsce skierowano dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej, patrol policji oraz zespół ratownictwa medycznego. Strażacy zabezpieczyli teren i zaopiekowali się osobami, które źle się poczuły. Czekali z nimi na przyjazd karetki.
Działania straży polegały na zabezpieczeniu miejscu zdarzenia, zaopiekowaniu się osobami, które uskarżały się na jakieś dolegliwości do czasu przybycia pogotowia ratunkowego
– tłumaczył w rozmowie z Radiem Eska Łukasz Góralski.
Pomocy medycznej wymagała jedna z nauczycielek. Na dolegliwości skarżyli się też uczniowie. Na miejscu pomocy udzielał im zespół ratownictwa medycznego.
W tym czasie strażacy sprawdzili pomieszczenie, w którym rozpylono substancję. Potem dokładnie je przewietrzyli. Jak poinformowała Julia Nogaj, pełniąca obowiązki rzecznika prasowego Komendy Powiatowej Policji w Gryficach, po sprawdzeniu budynku uczniowie wrócili na dalsze zajęcia. Lekcje toczyły się dalej.
Policja ustala, co rozpylono w szkole w Gryficach
Do tej pory nie wiadomo, jaka substancja trafiła do powietrza w szkolnym pomieszczeniu. Według nieoficjalnych informacji mógł to być gaz pieprzowy. Policja nie potwierdziła jednak rodzaju użytego środka.
Otwarte pozostaje też pytanie o sprawcę. Jak donosi Radio Eska, z nieoficjalnych ustaleń wynika, że środek mógł rozpylić jeden z uczniów tej placówki. Policjanci prowadzą czynności, które mają wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia.
Przypomnijmy, że alarm w Szkole Podstawowej nr 3 podniesiono w czwartek 5 listopada przed godziną 11. Do akcji ruszyły straż pożarna, policja i pogotowie. Ewakuację przeprowadzili jednak sami nauczyciele. Zdążyli przed służbami.
Jeśli podejrzenia wobec ucznia się potwierdzą, sprawa będzie miała dalszy ciąg. Wszystko zależy teraz od ustaleń policji.
źródło zdjęć: Canva






