Bartosz Bielenia do roli w filmie „Wilki” przygotowywał się miesiącami

Bartosz Bielenia do roli w filmie „Wilki” przygotowywał się miesiącami

Bartosz Bielenia wraca na ekrany w roli, jakiej jeszcze nie grał. W szwajcarskim dramacie Wilki wciela się w frontmana blackmetalowej kapeli. Bartosz Bielenia nie tylko gra wokalistę. On naprawdę śpiewa.

Wilki to fabularny debiut Jonasa Ulricha. Reżyser z Zurychu sam napisał scenariusz i sam zmontował film. Wcześniej przez ponad dziesięć lat kręcił krótkie metraże, teledyski i reklamy, a przy okazji współtworzył firmę producencką Dynamic Frame.

Bartosz Bielenia w filmie Wilki gra wokalistę zespołu WLVS

Główną bohaterką jest 23-letnia Luana, grana przez Selmę Kopp, dla której to pierwsza duża rola. Dziewczyna ucieka od presji w pracy i napięć w rodzinie prosto w świat black metalu.

Tam poznaje Wiktora. Wpada po uszy. Charyzmatyczny i kontrowersyjny wokalista szybko ją oczarowuje, a zakochana Luana zaczyna zajmować się mediami społecznościowymi oraz gadżetami jego zespołu. Z czasem odkrywa jednak niepokojące polityczne prądy w tym środowisku. Granica między wolnością a fanatyzmem zaczyna się zacierać.

Zespół WLVS nie istniał przed zdjęciami. Powstał specjalnie na potrzeby filmu, a piosenki napisał dla niego Manuel Gagneux. Jak podaje szwajcarskie radio SRF, grupa zagrała też prawdziwe koncerty w klubach, a na scenach koncertowych w filmie widać publiczność machającą głowami w rytm muzyki.

Polski aktor miesiącami ćwiczył growl

Do tej roli trzeba było czegoś więcej niż gry. Według SRF Bielenia przez wiele miesięcy pracował z trenerem wokalnym, ucząc się screamu i growlu, czyli technik typowych dla metalu. Na scenie śpiewał razem z prawdziwymi muzykami, bez podkładania cudzego głosu.

W filmie pojawiają się także zespoły z tej sceny, bo na ekranie można zobaczyć występy i usłyszeć muzykę Amenry, Oathbreaker, Darkspace oraz Spirit Adrift. Bohaterowie mówią w szwajcarskiej odmianie niemieckiego i po angielsku.

Ulrichowi zależało na autentyczności. W rozmowie z SRF reżyser podkreślił, że film odcina się od toksycznej męskości i skrajnej prawicy, choć jednocześnie przyznał, że jedno i drugie w tym środowisku po prostu istnieje.

Wilki z Bielenią najpierw podbiły festiwale

Światowa premiera odbyła się 28 września 2025 roku na Zurich Film Festival, gdzie Wilki były jedynym szwajcarskim tytułem w konkursie filmów fabularnych. Pokazowi towarzyszył koncert WLVS. Było głośno. Widzowie nagrodzili film gorącymi brawami.

Potem przyszedł czas na kolejne festiwale i film trafił między innymi do konkursu New Directors na festiwalu w São Paulo w październiku 2025 roku. Do szwajcarskich kin wszedł 14 maja 2026 roku.

Polscy widzowie mieli już okazję go zobaczyć. 29 czerwca 2026 roku Wilki pokazano na Tofifeście w Toruniu w sekcji Polonica. Po seansie odbyło się spotkanie z samym Bielenią. Wstęp był wolny.

Teraz film czeka na regularną premierę w polskich kinach, która ma nastąpić jeszcze pod koniec 2026 roku.

Przypomnijmy, że Bartosz Bielenia zdobył międzynarodowe uznanie rolą w Bożym Ciele Jana Komasy, filmie nominowanym do Oscara. Widzowie znają go także z Na granicy i Prime Time. Rola w Wilkach to kolejny projekt aktora poza Polską. I zdecydowanie najgłośniejszy.

źródło zdjęć: YT