Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Nie żyje Tomasz Komenda. 46-latek zmarł 21 lutego po dwóch latach walki z rakiem płuc. Od dłuższego czasu mężczyzna walczył z chorobą z dala od blasku fleszy i niewiele było wiadomo na temat jego stanu zdrowia.
26 lutego 2024 odbyło się ostatnie pożegnanie niewinnie skazanego kilkanaście lat temu mężczyzny. Pogrzeb Tomasz Komendy miał charakter świecki i ostatnią wolą zmarłego 46-latka było to, aby ceremonia odbyła się bez udziału mediów.
Według relacji Super Expressu, na pogrzebie Tomasza Komendy z ust Mistrza Ceremonii padły bardzo przejmujące słowa.
Człowiek narodził się i żyje dla innych […] wszystko się kiedyś zaczyna i kończy, dlatego należy żyć tak, aby ludzie — wspominając cię — mówili, że nie zmarnowałeś życia” – zaczął Mistrz Ceremonii.
W dalszej części ceremonii Mistrz odczytał list od przyjaciółki Komendy, w którym wspominała moment, gdy Tomek powiedział jej o chorobie:
Był czas, kiedy powiedziałeś: „usiądź, muszę ci coś powiedzieć”. Wiedziałam, że nie będą to dobre wieści. Od tej pory żyłam jedynie twymi wynikami. Cieszę się ze wspólnych chwil, spacerów w otoczeniu twojej rodziny. Twój brat Gerard z rodziną sprawili, że byłeś szczęśliwy, widziałam to w twoich ostatnich dniach. Kocham cię…
Podczas pogrzebu głos zabrała również bratanica Komendy, która ujawniła ostatnie ze słów zmarłego Tomka:
Kilka tygodni przed śmiercią Tomek zapytał mnie: „co ja mam zrobić, gdy wyzdrowieję?”. „To proste — pojedziesz na wakacje” — odpowiedziałam. Kochany Tomku, dziękujemy za to, że mogliśmy tę drogę przejść razem z tobą. Zostawiłeś kilka nieskończonych spraw, ale my je dokończymy. Prosimy tylko, byś nam stamtąd pomagał. Nie jesteś tam, gdzie byłeś, ale jesteś wszędzie, w naszych sercach
Na sam koniec Mistrz ceremonii dodał, że Tomek na zawsze pozostanie w pamięci swoich bliskich:
„Śmierć jest bezsilna i nie jest w stanie zabrać nam tego, co chowamy na zawsze w naszych sercach”. Zabrała tylko ciało, ale całej reszty nie jest w stanie wyrwać nam z pamięci i uczuć
Podczas ceremonii pogrzebowej z głośnika płynęła piosenka z filmu “25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy” w wykonaniu Kazika.
ZOBACZ TAKŻE: Jak na śmierć Tomasza Komendy zareagowała jego była narzeczona?