Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Marcin Pietrek, właściciel zakładu pogrzebowego działającego od ponad 20 lat na terenie Gliwic i Zabrza, postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami z branży pogrzebowej.
ZOBACZ TAKŻE: Tyle musisz zarabiać, żeby należeć do klasy średniej w Polsce!
Opowiedział o preferencjach swoich klientów oraz o nieoczekiwanych wyborach, jakie podejmują w kwestii pochówku swoich bliskich.
Kiedy lekarz stwierdzi zgon, wystawia kartę zgonu. Wówczas zabieramy ciało. Jeżeli jest ubrane, to zabieramy je do trumny. Jeśli nie ma ubrania, musi je dostarczyć rodzina. Następnie robimy kosmetykę pośmiertną. Ubieramy, malujemy twarz denata, układamy ciało w wybranej trumnie – poinformował właściciel Zakładu Pogrzebowego “Pietrek”
Pan Marcin podzielił się także swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi oczekiwań klientów zakładów pogrzebowych. Zauważył, że rodziny często zgłaszają nietypowe prośby, które mają na celu uczczenie zmarłego w sposób szczególny.
Jak zaznaczył Marcin Pietrek, klienci mają pełne prawo do wyrażenia swoich życzeń względem ostatniej drogi ich bliskich. Mogą wskazać m.in.:
wybór stroju
rodzaj trumny
decyzja o makijażu zmarłego
Pracownicy, którzy pełnią dyżur, zajmują się przygotowaniem ciała do pochówku. Ukończyli w tym celu odpowiednie kursy. U nas balsamowanie ciała jest rzadko spotykane, bowiem nie ma wysokich temperatur. Jeśli jednak zwłoki są sprowadzone choćby z Niemiec, ciało jest balsamowane. Przygotowanie ciała polega na jego umyciu. Następnie w przypadku kobiet jest to malowanie, w przypadku mężczyzn golenie. Niektórzy ludzie życzą sobie, by ufarbować denatowi włosy. Na specjalne życzenie malujemy też paznokcie kobietom – wyjaśniał Marcin Pietrek
Czasami jednak nie wszystkie życzenia rodzin zmarłych mogą zostać spełnione. W przypadkach, gdy ciało jest w zaawansowanym stanie rozkładu, zrealizowanie niektórych próśb staje się niemożliwe.
Dodatkowo, pojawiają się wciąż prośby o umieszczanie w trumnie przedmiotów, które budzą kontrowersje, zwłaszcza w oczach duchowieństwa.
Wielkie oburzenie wśród duchownych, którzy sprawują ceremonie pogrzebowe, wywołują przedmioty, które rodzina lub bliscy decydują się pochować razem ze zmarłym. Księża wyrażają oburzenie wobec „darów”, które rodziny wkładają do trumny.

Zdarza się, że do trumny trafiają:
papierosy
alkohol
maskotki
zdjęcia
inne przedmioty, które były w jakiś sposób związane z osobą, która odeszła
Dla wielu duchownych tego rodzaju gesty są nieakceptowalne i budzą wątpliwości co do ich zgodności z tradycją pogrzebową.
Zdarza się, że robimy pogrzeb urny, a rodzina daje mi jeszcze papierosy albo nawet piersiówkę, żeby umieścić ją w grobie. Księża są oburzeni. Uważają, że nie powinno to mieć miejsca podczas ceremonii. Lepiej takie rzeczy dać po tym, jak ludzie już sobie pójdą – powiedział pan Marcin
Źródło zdjęć: Canva