Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Piotr Mróz to aktor, który zdobył popularność dzięki roli w serialu „Gliniarze”, gdzie przez lata wcielał się w jednego z głównych bohaterów. Jego charyzma i talent sprawiły, że szybko stał się jednym z ulubieńców widzów. Kolejnym przełomem w jego karierze był udział w 12. edycji Tańca z Gwiazdami, gdzie wraz z Hanną Żudziewicz sięgnął po zwycięstwo, zdobywając Kryształową Kulę. Sukces w programie przyniósł mu jeszcze większą rozpoznawalność i otworzył nowe możliwości zawodowe.
W życiu prywatnym Mróz przez długi czas był związany z Agnieszką Wasilewską. Para tworzyła udany związek, a ich relacja wydawała się bardzo poważna. W pewnym momencie pojawiły się nawet spekulacje na temat ślubu, jednak ostatecznie ich drogi się rozeszły.
Mimo głębokiej wiary, Mróz nie ukrywa, że nie zawsze postępuje idealnie. Aktor przyznaje, że nie jest „specjalistą od wiary” i że jego życie osobiste nie wygląda tak, jak według Kościoła powinno. Nie ma stałej partnerki ani dzieci, co dla niego stanowi kluczowy element prawdziwej rodziny. Jak przekazał w nowym wywiadzie dla Pudelka, jego zdaniem największym darem, jaki człowiek może dać światu, jest nowe życie.
Nie można dać temu światu nic więcej, w moim odczuciu, niż drugie życie – mówi Piotr Mróz.
Aktor podkreśla, że modlitwa i wiara pomagają mu podnosić się po trudnych momentach. Przyznaje, że jak każdy człowiek ma swoje słabości i popełnia błędy, ale to właśnie duchowość jest dla niego oparciem.
To jest moja siła, mój kręgosłup moralny, coś, co sprawia, że się dźwigam z osobistego upadku – wyznał w rozmowie.
Piotr Mróz regularnie korzysta z sakramentu spowiedzi. Szczególnie ważne stało się to dla niego po rozstaniu, ponieważ wcześniej, będąc w niesakramentalnym związku, nie mógł z niej korzystać. Dziś traktuje to jako swoistą formę duchowej terapii i sposób na walkę z własnymi słabościami.
Mam wielki szacunek do tego sakramentu. Paradoksalnie mogę z niego korzystać, bo nie jestem w żadnym związku, a jak byłem w związku niesakramentalnym, to nie mogłem. Korzystam bardzo często. Tak często, jak upadam, tak często…
Aktor nie ukrywa swojego stanowiska w kwestii intymnych relacji przed ślubem. Jego zdaniem powinny one być częścią sakramentalnego małżeństwa, a nie relacji nieformalnej. Mróz podkreśla, że nauki Kościoła jasno wskazują, iż ludzie powinni legalizować swój związek przed Bogiem.
To jest na pewno upadek. Mam tego świadomość. (…) Jeżeli żyłem w niesakramentalnym związku, to z sakramentów nie mogłem korzystać, więc plusem tego, że jestem sam, jest to, że mogę z tej spowiedzi korzystać. Powinno być tak, że ludzie, jak się ze sobą wiążą, jak już jest fajnie i wiedzą, że się kochają, to jednak powinni dążyć do tego, żeby ten związek przed Bogiem zalegalizować.
Ostatnie miesiące były dla aktora czasem dużych zmian. Piotr Mróz rozstał się ze swoją partnerką, co – jak sam przyznaje – otworzyło przed nim nowe możliwości duchowego rozwoju. Wciąż szuka swojej drogi, ale nie rezygnuje z wartości, które są dla niego ważne.
To jest właśnie konfesjonał. Po to tam chodzę, bo upadam, bo chcę wstawać, ale mam tego świadomość.
Choć Mróz nie ma obecnie u swego boku drugiej połówki, wierzy, że kiedyś znajdzie miłość, która będzie zgodna zarówno z jego przekonaniami, jak i duchowymi wartościami.
