Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Tegoroczny Sylwester upłynął pod znakiem widowiskowych koncertów, milionowej widowni i… jednej głośnej kontrowersji. Podczas gdy Doda świętowała Nowy Rok na scenie TVP, Smolasty pojawił się w Polsacie, gdzie zaskoczył fanów wykonaniem wspólnego hitu z… inną wokalistką. Ten moment stał się początkiem konfliktu, który do dziś nie cichnie.
Widzowie Sylwestrowej Mocy Przebojów w Polsacie byli świadkami zaskakującej sytuacji. Smolasty wykonał przebój „Nim zajdzie słońce”, znany z duetu z Dodą, jednak na scenie towarzyszyła mu nie ona, a młoda wokalistka IMI (Klaudia Jóźwiak). Jak podkreślali komentatorzy, IMI nie tylko głosowo przypominała Dodę, ale i stylizacją była do niej łudząco podobna, co przez wielu zostało odebrane jako prowokacja lub brak szacunku.
Co więcej, nie była to sytuacja wcześniej uzgodniona z Rabczewską, co wzbudziło jej ogromne niezadowolenie. Doda nie zamierzała przemilczeć sprawy i krótko po koncercie opublikowała emocjonalne nagranie na Instagramie, w którym ostro skrytykowała decyzję Smolastego.
W swoim komentarzu artystka stanowczo stwierdziła, że nigdy nie pozwoliłaby na wykonanie piosenki bez wiedzy i zgody współtwórcy:
Zrobiłam kilka utworów z raperami w swoim życiu, z Fokusem, z Bedoesem. Czy wy sobie w ogóle wyobrażacie, że ja bym mogła wziąć jakiegoś innego rapera i powiedzieć mu, żeby rapował zwrotkę Smolastego? – pytała retorycznie. Ja bym umarła ze wstydu. Mnie by to pogrzebało w moich oczach i w oczach całej branży jako największą amatorkę
Doda podkreśliła, że jej reakcja wynika nie z urażonej dumy, ale z szacunku do współpracy artystycznej i muzycznych zasad. Jak zaznaczyła:
Nie ma takich pieniędzy, które by sprawiły, żebym bez zgody współtwórcy dała komuś do zaśpiewania jego tekst
ZOBACZ TAKŻE: „Umarłabym ze wstydu” – Występ Smolastego rozwścieczył Dodę! Padły mocne słowa
Rabczewska przypomniała, że poświęciła wiele czasu na promocję wspólnego numeru i mocno zaangażowała się w jego sukces. Tym bardziej – jak twierdzi – sytuacja ze sceny Polsatu była dla niej ciosem
Choć od feralnego występu minęło już kilka dni, emocje nie opadły. W najnowszym wywiadzie udzielonym portalowi Pudelek, Doda raz jeszcze wróciła do sprawy, nie szczędząc Smolastemu gorzkich słów.
Co ty, przecież to jest tchórz (…). Ale co on miałby mi powiedzieć? Jedyne, co bym chciała, żeby mi powiedział, to żeby się odezwał przed samym sylwestrem i normalnie porozmawiał ze mną jak z koleżanką, bo wydawało mi się, że jesteśmy bardzo dobrymi znajomymi
Rabczewska podkreśliła też, że wcześniej przymykała oko na nieprofesjonalne zachowania artysty, nawet wtedy, gdy jak twierdzi, nie był w stanie pojawić się na planie teledysku, bo „ludzie go nie mogli spionizować”.
Zwłaszcza że ja przymykałam oko na wiele jego różnych akcji, włącznie z tym, że na pierwszy nasz teledysk w ogóle ludzie go nie byli w stanie spionizować, więc nie przyszedł
Zapytana o to, czy widzi jeszcze szansę na ponowną współpracę ze Smolastym, artystka początkowo stanowczo zaprzeczyła. Jednak po chwili dodała szczerze:
Pewnie tak. Jak mnie zacznie przepraszać, to pewnie się złamię. – dodała
Sprawa wzbudziła ogromne zainteresowanie wśród internautów, którzy masowo komentują zachowanie obojga artystów. Część stanęła po stronie Dody, broniąc jej podejścia do lojalności i profesjonalizmu, inni uznali, że Smolasty miał prawo zaprosić do występu inną wokalistkę.
źródło zdjęć: Instagram @doda, @smolasty