W środowe popołudnie Telewizja Polska ogłosiła listę artystów, którzy powalczą o reprezentowanie Polski w preselekcjach do Eurowizji. Na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać. W mediach społecznościowych natychmiast rozpętała się burza, a opinie — jak zwykle przy Eurowizji — są skrajne.
- Kto zawalczy o Eurowizję 2026?
- Fala wsparcia i wiara w jedną faworytkę
- „Słabo”, „żenada”, „rozczarowanie”
- Eurowizja i polityka. Kontrowersje narastają
- Jedno jest pewne: emocji nie zabraknie
Kto zawalczy o Eurowizję 2026?
W tym roku w polskich preselekcjach weźmie udział ośmioro artystów. O bilet na eurowizyjną scenę powalczą: Alicja Szemplińska, Anastazja Maciąg, Basia Giewont, Aleksandra Antoniak, Karolina Szczurowska, Jeremi Sikorski, Stanisław Kukulski oraz Piotr Pręgowski. Już sama liczba uczestników wzbudziła zdziwienie części fanów konkursu.

Fala wsparcia i wiara w jedną faworytkę
Pod oficjalnym ogłoszeniem TVP szybko pojawiły się pozytywne komentarze. Wielu internautów otwarcie wskazuje swoich faworytów, najczęściej wymieniając Alicję Szemplińską. Pojawiają się także głosy wsparcia dla Jeremiego Sikorskiego i Basi Giewont.
„Wierzę w Alicję, Jeremiego albo Basię”, „Cała nadzieja w Alicji Szemplińskiej”, „Alicja to jedyna realna szansa” — piszą internauci.
„Słabo”, „żenada”, „rozczarowanie”
Nie brakuje jednak ostrych słów krytyki. Część komentujących uważa, że tegoroczna stawka jest wyjątkowo słaba i nie daje Polsce realnych szans na sukces w międzynarodowym konkursie. Szczególne zdziwienie budzi fakt, że w preselekcjach bierze udział tylko osiem osób, zamiast zapowiadanych wcześniej dziesięciu.
„Wyjątkowo słabo”, „Poza Alicją reszta nie przekonuje”, „Osiem osób? To ma być preselekcja?”, „Trochę żenada” — komentują rozczarowani widzowie.
Eurowizja i polityka. Kontrowersje narastają
Dodatkowe emocje wywołał również kontekst polityczny. Część internautów krytykuje sam udział Polski w Eurowizji, zwracając uwagę na dopuszczenie Izraela do konkursu w obliczu trwających wydarzeń na Bliskim Wschodzie. W komentarzach pojawiają się pytania o sens hasła „United by Music” oraz oskarżenia o podwójne standardy organizatorów.
ZOBACZ TAKŻE: "Zostań w domu, jeśli możesz" - Najnowszy ALERT RCB!
Jedno jest pewne: emocji nie zabraknie
Choć preselekcje jeszcze się nie rozpoczęły, już teraz budzą ogromne zainteresowanie i skrajne reakcje. Dla jednych to szansa na mocny powrót Polski na eurowizyjną scenę, dla innych — kolejne rozczarowanie. Jedno jest pewne: tegoroczna walka o Eurowizję 2026 zapowiada się wyjątkowo emocjonująco.
źródło zdjęcia: Wikipedia