Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Natalia Januszko miała zaledwie 23 lata. Choć pierwotnie planowała zostać weterynarzem, nie dostała się na studia i postanowiła spróbować sił jako stewardesa. Z czasem ta praca stała się jej pasją.
Jej znajomi wspominali ją jako osobę pełną życia i energii, która wnosiła pozytywną atmosferę wszędzie, gdzie się pojawiała.
Do tej pory słyszę w głowie jej głos i śmiech, widzę jej twarz – powiedziała jej przyjaciółka w rozmowie z „Newsweekiem”.
Choć była najmłodsza w załodze, wyróżniała się dojrzałością i odpowiedzialnością. Pracując na pokładzie rządowych samolotów, czuła się dumna z tego, co robiła. Jej marzenia o medycynie weterynaryjnej niestety już nigdy się nie spełnią.

Zaledwie dwa lata starsza od Natalii była Justyna Moniuszko, absolwentka Politechniki Warszawskiej, którą w 2006 roku wybrano Miss uczelni. Od dziecka fascynowało ją latanie – chciała zostać pilotką i otworzyć własną szkołę spadochronową.
Wśród znajomych uchodziła za osobę niezwykle ambitną, zdeterminowaną i pełną pasji. Regularnie brała udział w skokach spadochronowych – nie bała się wyzwań.
Jej brat napisał o niej poruszające słowa:
Nie zostanie już pilotem ani nie będzie pracować jako inżynier lotnictwa, nie będzie żoną, ani matką.
Latanie było dla niej nie tylko zawodem, ale życiową misją.
Najstarsza z trójki, Barbara Maciejczyk, miała 29 lat i od 2007 roku służyła w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego. Cechowała ją surowość wobec procedur i nieustępliwe podejście do bezpieczeństwa – niezależnie, czy pasażerem był zwykły obywatel, czy premier.
Jej lojalność wobec obowiązku była legendarna. Potrafiła cofnąć pana premiera na miejsce – wspominają współpracownicy.
Z zapisu czarnej skrzynki wiadomo, że już przed podejściem do lądowania sygnalizowała niepokój.
Panie dyrektorze, wróćmy – miała powiedzieć 14 minut przed tragedią.
Dla rodziców jej śmierć była ciosem, z którym trudno się pogodzić.
Tym kościom trzeba dać święty spokój! – apelowała jej matka po drugiej ekshumacji, sprzeciwiając się kolejnej.
Justyna, Barbara i Natalia były nie tylko pracownicami na służbie państwa, ale przede wszystkim młodymi kobietami z marzeniami, planami i miłością do życia. Ich historie pokazują, jak krucha potrafi być przyszłość i jak nagle może zostać przerwana. Ich śmierć to nie tylko element wielkiej narodowej tragedii – to również osobisty dramat tych, którzy je znali i kochali.
Źródło zdjęcia: Wikipedia