Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
11 lipca Sylwia udała się na cmentarz w Grębałowie, gdzie spoczywa jej syn. Na miejscu zastała smutny widok – z grobu zniknął jeden z dekoracyjnych krzewów. W nagraniu, które zamieściła na Instagramie, celebrytka nie ukrywała wzburzenia:
„No to nie pozdrawiam złodzieja, który ukradł… mi jak mi, ale rodzinie – krzaczka. Zostawił lampkę, zabieram drugi krzak do domu. Trzymaj się, synek” – powiedziała, ledwo powstrzymując łzy.
W kolejnej relacji, nagranej po chwili, Peretti przyznała, że dopiero za trzecim razem udało jej się nagrać spokojną wypowiedź. Wcześniej – jak wyznała – „przeklinała jak szewc”, próbując opanować emocje. Zaznaczyła, jak ważnym miejscem jest dla niej grób syna:
„To nie jest zwykły pomnik. To moje schronienie, miejsce, gdzie czuję obecność Patryka. Nazywam to moim drugim domem.”
W dalszej części nagrania zastanawiała się, co może kierować osobą, która dopuszcza się kradzieży na cmentarzu.
„Jak trzeba mieć znieczulone serce, żeby okradać grób dziecka? Nie rozumiem tego i chyba nigdy nie zrozumiem.”
Syn Sylwii Peretti, Patryk, zginął w nocy z 14 na 15 lipca 2023 roku w dramatycznym wypadku samochodowym. Auto, które prowadził, rozbiło się z ogromną siłą – wszyscy pasażerowie ponieśli śmierć na miejscu. Miał zaledwie 24 lata. Choć od tragedii minęły już dwa lata, rana po stracie wciąż jest świeża.
Sylwia Peretti od początku nie ukrywała swojej żałoby. Na Instagramie często dzieli się wspomnieniami o synu, pokazując zdjęcia i pisząc poruszające teksty. Dla wielu osób jej postawa jest inspiracją – daje siłę i pokazuje, że można mówić o bólu otwarcie.
Nie brakuje jednak głosów krytycznych. Niektórzy zarzucają celebrytce, że zbyt publicznie przeżywa żałobę. Ona sama nie zamierza jednak milczeć:
„Jeśli chociaż jedna osoba dzięki temu poczuje się mniej samotna w swoim bólu, to warto.”
Choć krzew z grobu można zastąpić nowym, Sylwia Peretti straciła coś więcej – poczucie spokoju i bezpieczeństwa w miejscu pamięci o synu. W emocjonalnej wypowiedzi zamieściła również jedno, pełne gniewu życzenie dla sprawcy:
„Żeby ci tak ręce uschły… i nie wracaj po drugiego krzaka.”