Nasza cisza powstaje z poczucia, ...
Nasza cisza powstaje z poczucia, że jesteśmy całkowicie w ręku Boga.
Nie można przyzwyczaić się do Pana Boga. Trzeba schować kalkulator i dać się zaskoczyć. Jasne, to wymaga odwagi, ale – zapewniam – warto.
Skoro zaufałem Bogu, to On mnie poprowadzi najlepszą z możliwych dróg.
Bóg mówi często tak cicho, że łatwo można Go nie usłyszeć.
Dobra i niedole, życie i śmierć, ubóstwo i bogactwo pochodzą do Pana.
Jeżeli znajdziesz się w kręgu przyjaciół, siadasz z nimi do stołu, Kościół jest ludem, który ma za zadanie przygotować wspólny stół dla całej ludzkości.
Bóg nie jest człowiekiem, żeby miał kłamać, ani synem człowieka, żeby miał żałować. Czyż On coś mówi, a potem tego nie spełnia? Albo coś obiecuje, a nie wypełnia?
Kiedy modlisz się – mówisz do Boga.
Kiedy Bóg mówi do ciebie – cierpisz na schizofrenię.
Odwagi, Kościele, uwzględniaj współczesne realia!
Dla katolika nie może istnieć neutralność. Pan Bóg też nie jest neutralny.
Bóg nie wymaga od nas, abyśmy zrozumieli Ewangelię; On sam jest jej treścią. On chce, żebyśmy Mu zaufali, żebyśmy pognali za Nim, nie pytając o drogę.