
Co mnie obchodzi, że Bóg nie istnieje; Bóg przydaje człowiekowi ...
Co mnie obchodzi, że Bóg nie istnieje; Bóg przydaje człowiekowi boskości.
Można być kimś bliskim Bogu także i wtedy, gdy nie posiada się kompletu cnót jednakowo marmurowych.
Skrytość ma posmak boskości.
Bóg bierze pod uwagę nie nasze czyny, ale nasze myśli, ponieważ nasze czyny rodzą się z naszych myśli. Zna najgłębsze zakamarki naszych serc i nic nie jest przed Nim ukryte.
Nie bądź mądrym we własnych oczach, Boga się bój, zła unikaj.
Zakosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan.
A ja wam mówię, że Bóg ma też noce bezsenne.
Po to, aby umocnić i oczyścić świat dzisiejszy, nie jest nam konieczna ars moriendi, ale zmartwychwstanie Chrystusa.
Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście.
Bóg nie zasiadł na rubieżach naszej nauki - rubieżach zawsze prowizorycznych - ani nie służy za "zapchajdziurę" naszych naukowych niedostatków.
Gdy człowiek chce być Bogiem, zabija w sobie człowieka i nie zmieniając się w Boga - staje się zwierzęciem.