Każdy z nas sprawia cierpienie, kiedy się rodzi, i cierpi, ...
Każdy z nas sprawia cierpienie, kiedy się rodzi, i cierpi, kiedy umiera.
Wielkość człowieka mierzy się jego zdolnością do doznawania cierpienia. Potrafię przecież cierpieć, zatem jestem człowiekiem. Jak wielkim, tego nie wiem, bo nie wiem, ile jeszcze cierpienia mnie czeka. I czy będę potrafił je przyjąć... Jaka to przyjemność, móc cierpieć i wiedzieć, że cierpisz
Chociaż mnie nie ma, to jestem.
Cierpienie to jest takie paliwo, które pcha nas do przodu, ale również wielka szkoła, która każdemu pokazuje, jak jest kruchy i słaby. Cierpienie to jest świadectwo niewyobrażalnej skali moralnej zdolności człowieka do podtrzymania siebie w sytuacjach ekstremalnych.
Bardzo wtedy tęskniłem, ale najgorsze było udawanie, że nie tęsknię.
Cierpienie jest najgłębszą rzeczywistością, poprzez którą człowiek może osiągnąć największą pełnię swego bycia, swego człowieczeństwa. Nie jest darem, który człowiek wybiera. Jest częścią jego bytu. Zawsze wzbudza strach, zawsze jest czymś nieznanym.
Cierpienie jest najgłębszą rzeczywistością naszego istnienia. To cierpienie domaga się od nas odpowiedzi. Nie tyle odpowiedzi na pytanie: dlaczego cierpimy? Bo na to pytania nie ma odpowiedzi. Ale odpowiedzi na pytanie: co mamy zrobić z naszym cierpieniem?
Cierpienie to najmocniejsza nauka. Uczy nas cierpliwości, milczenia, pokory. To jakby wejście w cienisty las, gdzie na początku nic nie jest zrozumiałe, a później zaczynasz roumieć i widzieć swoje miejsce w życiu.
Cierpienie jest kluczem do głębokiego zrozumienia samych siebie. Jest to narzędzie, które pozwala nam oświetlić ciemne zakątki naszej duszy i zrozumieć, kim naprawdę jesteśmy.
Cierpienie jest najpierw doświadczeniem, które można zrozumieć dopiero po pewnym czasie. To jest najważniejsza nauka, jaką przekazuje życie.
Cierpienie duchowe jest nie mniej upokarzające od bólu fizycznego, jeśli nie potrafimy poradzić sobie w tej walce. Musimy nauczyć się go doświadczać z godnością, z szacunkiem dla siebie.