Istnieje tyle krzyży, ile ludzi.
Istnieje tyle krzyży, ile ludzi.
Strzeż się nie ludzi – złych, ale nie – ludzi, bo któż jest dobry?
Posłuchaj moje drogie Dziecko, mam
już dosyć Twojej asekuracyjnej jazdy
po szczęście. Nie mogę słuchać Twojego
narzekania, planowanych gierek w
obojętność i niepewności siebie.
Nie mogę znieść jak marnujesz
najcenniejsze chwile swojego życia
w zamian za bezpieczny port. Na nic
moje szepty, turbulencje i inne wariacje.
Nie pisz scenariuszy. Nie inwestuj we
wróżki. Odważ się żyć.
Jeśli jesteś człowiekiem, przypatruj się tym, którzy nauczyli się wielkich rzeczy, nawet jeśli dopadło ich nieszczęście.
Ludzie zapomną o tym, co powiedziałeś, ludzie zapomną
o tym, czego dokonałeś, ale ludzie nigdy nie zapomną tego,
jak dzięki tobie się czuli.
Człowiek jest najgłębiej uzależniony od swego odbicia w duszy drugiego człowieka, chociażby ta dusza była kretyniczna.
I cóż dalej, szary człowieku?
Czasami ludzie potkną się o prawdę.
Ale prostują się i idą dalej, jakby nic się nie stało.
Gaśniesz, bo wszystko ukrywasz, swoje emocje, problemy, swoją historię. Nie wiesz, kim jesteś, więc budujesz, nie czerpiąc z siebie.
Zazdrosnego człowieka tylko płacz bliźniegodo śmiechu pobudzić potrafi.
Niema chyba nic bardziej nieznośnego gdy ludzie, których się nie cierpi, dają tak zwane "dobre rady" i gdy rady te okazują się naprawdę dobrymi.