Jak długo z ziarna wyrabia ...
Jak długo z ziarna wyrabia się alkohol, tak długo kwitnąć będą rabunki.
Najszlachetniejsze serce jest to, które raczej da się skaleczyć, niż samo zadraśnie.
Pamiętam. Pamiętam wszystko.
I to boli mnie najbardziej.
Ludzie często na to, aby ukoić własne cierpienia, zadają je innym.
Mam taki charakter, który czasem łatwo skrzywdzić i choć nie widać ran, na pewno pozostaną blizny.
Nie ma nic bardziej tragicznego niż żebranie o gest, o uśmiech od ukochanej Istoty. Przy tej tragiczności blednie wielka inna tragiczność, tragiczność cielesnego kalectwa, tragiczność duchowego kalectwa... wielka tragiczność blednie przy tragiczności żebrania o miłość.
Gaśniesz, bo wszystko ukrywasz, swoje emocje, problemy, swoją historię. Nie wiesz, kim jesteś, więc budujesz, nie czerpiąc z siebie.
Nikt nie jest zobowiązany, by
kogokolwiek lubić, ale istnieje
pewna rzecz, o której warto pamiętać: szacunek.
Zaiste, chciałoby się powiedzieć,
że ludzie są diabłami na ziemi,
a zwierzęta dręczonymi
przez nich duszami.
Społeczeństwo musi koniecznie dowartościować znaczenie pracy i na nowo "wytarować" stosunek między człowiekiem a pracą. Czyż kryzys pracy z jego bólami porodowymi nie jest przypadkiem wołaniem o człowieka jutra?
Adoracja jest drogą człowieka do siebie samego.