Nie żyje Damian Kust, ceniony dziennikarz tenisowy, pasjonat sportu i oddany obserwator światowych kortów. Informacja o jego śmierci poruszyła kibiców oraz środowisko medialne, które przez lata śledziło jego analizy, komentarze i relacje z turniejów. Jeszcze niedawno dzielił się z fanami kulisami swojej walki o zdrowie, dziś pozostaje po nim ogromna pustka i fala wzruszających pożegnań.
To wiadomość, która wstrząsnęła tenisowym środowiskiem na całym świecie. Nie żyje Damian Kust, dziennikarz, komentator i pasjonat tenisa, znany z ogromnej wiedzy, rzetelności i zaangażowania. Przez lata relacjonował wydarzenia z kortów, pisał analizy, prowadził podcast i aktywnie udzielał się w mediach społecznościowych. Jego nagłe zniknięcie z sieci zaniepokoiło fanów, a dziś wiadomo już, że przegrał walkę z ciężką chorobą.
Kim był Damian Kust?
Damian Kust był rozpoznawalnym głosem tenisowego internetu. Współpracował m.in. z portalami Last Word Tennis oraz Tenis by Dawid, a także prowadził podcast o Challenger Tour dla Cracked Racquets. Dla wielu kibiców był nie tylko dziennikarzem, ale i przewodnikiem po mniej znanym, a niezwykle fascynującym świecie turniejów niższej rangi.
Szczególnie aktywny był na platformie X (dawniej Twitter), gdzie na bieżąco dzielił się informacjami, wynikami i komentarzami. Jego wpisy były szybkie, konkretne i zawsze merytoryczne, dlatego zyskał grono wiernych obserwatorów.
Choroba
Pod koniec października Damian niespodziewanie przestał publikować. Dla wielu było to pierwszym sygnałem, że coś jest nie tak. Niedługo później sam zabrał głos, ujawniając, że zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi.
Mała aktualizacja. Tak, nie tweetowałem ani nawet nie oglądałem tenisa. Nie wdając się w szczegóły, musieli mi zrobić operację żołądka. Rekonwalescencja jest powolna i trudna zarówno dla mnie, jak i dla lekarzy. Dziękuję za wiadomości, nawet te, na które nie znalazłem siły, żeby odpowiedzieć (czyli 95 proc. z nich) - wyjaśnił 4 listopada.
Słowa te poruszyły internautów i wywołały falę wsparcia.
Niestety, to nie był koniec złych wiadomości. 23 listopada na jego profilu pojawił się kolejny, jeszcze bardziej niepokojący wpis. Damian poinformował, że lekarze podejrzewają u niego rzadką chorobę autoimmunologiczną, a sytuacja jest na tyle poważna, że rozważany jest przeszczep wątroby.
Przepraszam, ale przez jakiś czas aktualizacje będą krótkie. Prawdopodobnie mam rzadką chorobę autoimmunologiczną i będą próbowali przygotować mnie do przeszczepu wątroby - napisał.
Był to ostatni tweet, który zamieścił osobiście.
Nie żyje Damian Kust
We wtorek, 6 stycznia, na profilu Damiana pojawił się wpis, który nie pozostawił już żadnych wątpliwości. Wiadomość przekazali jego rodzice:
Jesteśmy rodzicami Damiana. Dzisiaj odszedł nasz najlepszy syn. Dziękuję wszystkim za wsparcie - mogliśmy przeczytać.
ZOBACZ TAKŻE: Tragedia w myjni samochodowej! Śmierć 65-latka
źródło zdjęć: Canva