Carpe diem, quam minimum credula ...
Carpe diem, quam minimum credula postero.Używaj dnia, jak najmniej ufając przyszłości
Świat, który widzimy, że istnieje, jest tylko jednym ze scenariuszy, które mogą być zrealizowane w ramach fundamentalnych praw nowoczesnej fizyki. Nic nie jest bardziej naturalne niż istnienie wszechświata.
Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać – to najlepsza filozofia.
W srebrzyste pola chciałbym z Tobą iść
I marzyć cicho o nieznanym bycie,
W którym byś była moją samotnością,
I w noc tę prześnić całe moje życie.
Nadzieja świata leży w dialogu i w przestrzeganiu praw dekalogu.
Niezależnie od kwestii godności własnej diabeł się cieszy, jak się człowiek spieszy.
Filozofia jest w stanie namalować obraz prawdy, ale każda próba zamknięcia tej prawdy w schemacie jest niemożliwa; jest jak pragnienie użycia dwuwymiarowego obrazu, by uchwycić w pełni trzeci wymiar. Tendencja ta prowadzi do utraty głębi i różnorodności rzeczywistości.
Każdy człowiek powinien być dawcą i odbiorcą.
Kto nie pełni tej podwójnej roli, jest jałowym drzewem.
Człowiek jest tym, co ukrywa, to znaczy podmiotem, który stale znika przed tym, co może być przedmiotem dla siebie, samym, ukrywającym prawadziwy byt, a z tym samym przekładającym swoje bycie na istnienie.
To, co jest niepojęte, nie istnieje dla człowieka. I to jest moja filozofia: jesteśmy częścią Wszechświata, a nie jego obserwatorami. Każda gwiazda, planeta i żyjący na niej organizm; duch, atomy, każda cząstka materii jest jedną i tą samą rzeczą: Wszechświatem.
Nawet ludzie pospolici i mierni osiągają sukcesy; lecz tylko wielki człowiek zdolny jest odnieść triumf nad grozą i nieszczęściami, jakie spadają na śmiertelników. Być zawsze szczęśliwym i przejść przez życie bez zgryzoty serca - to nie znać drugiej strony porządku świata.