Jedyny dramat człowieka to brak ...
Jedyny dramat człowieka to brak stosunku do wieczności, do tajemnicy bytu.
Buntuję się, więc jestem.
Nie jesteśmy tak, jakbyśmy sobie życzyli być. Jestemy tym, co zrobimy ze sobą samym. Więc to rozstrzygnijmy, kto z nas jest kim, zamiast zadawać to pytanie, jakbyśmy byli jakimś darem od Boga lub produktami genów, które dostaliśmy od naszych rodziców.
Uznaję istnienie materii, lecz nie wiem, czy materia jest materialna.
Czy to, że coś istnieje, jest zrozumiałe? Czy jesteśmy w stanie zrozumieć, dlaczego coś jest, a nie jest czym innym lub dlaczego istnieje cokolwiek? Pytania, które filozofia zadaje, są tymi, które wykraczają poza naszą codzienną percepcję i zrozumienie.
Dopóki żyjemy, mamy obowiązek uczynić z naszego życia dobro. Życie jest długie i dobrze działa, jeżeli, zamiast ograniczać to, czemu winniśmy służyć, rozszerzamy to, co winniśmy czynić.
Rzeczywistość jest zawsze o wiele bogatsza, głębsza i nieprzewidywalna niż jakiekolwiek koncepcje umysłu, które próbują ją opisać. Im więcej będziemy wiedzieć tym więcej zdamy sobie sprawę, jak wiele jeszcze nie wiemy.
Najszczęśliwsze życie polega na tym, aby nic nie wiedzieć.
Człowiek nigdy nie jest tym, co pokazuje – jest zawsze dużo więcej, niż się wydaje. Często mniej, niż chciałby pokazać. Zawsze coś innego, niż chciałby być. Człowiek jest zawsze ukrytą tajemnicą, również dla samego siebie.
Świat, czyli to, co jest przypadkiem, jest całością faktów, a nie rzeczy. Nie ma czegoś takiego, jak pusty świat. Schopenhauer mówił, jest tylko „reprezentacja”. A ja mówię, jest tylko fakt.
Człowiek jest tym, czym decyduje się być. Nie jest czymś, czym jest, lecz czymś, co sam dla siebie wybiera.