Zawsze sądziłem, że kto czuje pociąg do stada, ten ma ...
Zawsze sądziłem, że kto czuje pociąg
do stada, ten ma w sobie coś z barana.
Przyjaciele to największe bogactwo na świecie.
Na świecie roi się od złudnych analogii i wielkanocnych jaj, zwanych możliwościami.
- Wytrzymasz - powiedział. - Nawet wyobrażenia nie masz, ile można wytrzymać.
To twoja piechota. Ma najmniejsze
możliwości poruszania i jest najsłabsza,
ale ponieważ piony gotowe są poświęcić
życie dla lepszych od siebie, bez nich nie wygrasz. Król. Prawie zawsze jest słabszy, niż mogłoby się zdawać. Wszyscy go chronią,
ale on właściwie nigdy nikomu nie pomaga,
bo gdyby to zrobił, mógłby zginąć. Królowa. Jest absolutnie podła. Ale jeśli chcesz wygrać, musisz z nią współpracować.
Jeśli piłeś, to wytrzeźwiej. Jeśli nie piłeś, to się napij. Wtedy pogadamy.
Praca jest przereklamowana.
Cały świat jest sceną, a my tylko aktorami. Każdy występuje na scenerii, gdzie stacja zycia determinuje jaki kostium założymy. Właściwie to niema różnicy, czy jest się królem, czy żebrakiem. Ostateczny efekt to zasługa tylko i wyłącznie jednego aktora.
Osoby, do których najtrudniej się zbliżyć, okazują się najbardziej warte tego, żeby je poznać.
Jak to jest, że mogą w nim być dwa tak sprzeczne uczucia?
Jestem jakaś taka inna. Zawsze byłam inna, ale teraz jestem inna inaczej.