Zawsze sądziłem, że kto czuje pociąg do stada, ten ma ...
Zawsze sądziłem, że kto czuje pociąg
do stada, ten ma w sobie coś z barana.
Nie czujemy się kochani, dopóki choć jedna osoba na ziemi nie pozna nas dogłębnie. Takimi, jakimi jesteśmy naprawdę a nie takimi jakimi chcielibyśmy być.
Jednak największy kłopot mam ze słowem "jestem".
...jedyną rzeczą, której świat nigdy nie będzie miał w nadmiarze, jest przesada.
Bóg najbardziej potrzebny jest wtedy, kiedy najdotkliwiej odczuwa się jego nieobecność.
To nie było ani niebo, ani piekło, tylko jakiś popaprany czyściec.
Bo ból był czymś wspaniałym, rozkosznym, pięknym, chociaż strasznym.
Ani słowa. Jeśli panu się
wydaje, że jest pan jedynym, któremu
doskwiera ból istnienia, to się pan myli.
Czasami wściekłość i gniew są pożyteczne. Trzymają cię w pionie, kiedy nie ma już nic innego.
Tak oto dążymy naprzód, kierując łodzie pod prąd, który nieustannie znosi nas w przeszłość.
Uważaj. Któregoś dnia wydłubiesz dziurę w niebie
i cały świat się przez nią
zawali. A wtedy wszyscy będziemy w tarapatach.