W końcu niewiele jest rzeczy gorszych niż facet, który nie ...
W końcu niewiele jest rzeczy gorszych niż facet, który nie zna swego miejsca.
Nie przestaje się kochać człowieka tylko dlatego, że coś w życiu spieprzył.
I czemu to takie nic jest właśnie czymś dla mnie?
Przebaczenie nie zna granic.
Ale wszystko, co można
zbudować, można również zniszczyć.
Kto ma wielkie pragnienie, nie powinien pić zachłannie.
Ty nie potrzebujesz wcale mnie. Potrzebujesz kogoś, kto będzie Cię nieustannie głaskał słowami, kto otuli Cię puchową kołdrą i przykryje szklanym kloszem. A ja nie umiem nie ranić, ja wydrapuję oczy słowami, rozrywam duszę milczeniem i kocham, kocham tak mocno, że wszelkie szklane klosze przy mnie pękają.
Gdzieś w środku, na dnie duszy, wyrosła we mnie myśl, że skoro już spostrzegłem, że nie jestem tym, za co siebie uważałem, to teraz powinienem poszukać prawdziwego „ja”. Przyznam, że w głębi siebie poczułem jakieś wytchnienie. To zrozumienie przyniosło mi ulgę.
Szpitale to piekło w bieli.
Sztuka moja jest i pozostanie protestem przeciwko temu właśnie światu, który ukazuje. I nawet gdyby opór był zgoła bezsilny, gdyby świat zewnętrzny do tego stopnia nas przeniknął i zniekształcił, iż nikt z nas nie mógłby zaufać żadnej myśli, żadnemu uczuciu swojemu, to przecież wystarczy sama świadomość zniekształcenia, ona to, świadomość, pozwoli nam wziąć rozbrat ze
spaczonym kształtem naszym.
Nie mówię wiele z wyboru.