Żyjmy nadzieją, jak mówią prorocy. Dzień w końcu staje po ...
Żyjmy nadzieją, jak mówią prorocy.
Dzień w końcu staje po najdłuższej nocy.
Nie ma paragrafu, to jest kłopot, mówię, jest paragraf, to kłopotu nie ma.
Szukam siły nie po to, by stać się
mocniejsza od innych, ale by
zwalczyć swego najgroźniejszego
przeciwnika: własne wątpliwości.
Kiedy pali się za sobą mosty, najważniejsze jest, by nie stać na nich, rzucając zapałkę.
Wariat, zakochany i poeta, wszyscy trzej z wyobraźni są utkani.
Pieniądze szczęścia może i nie dają, ale w wysokim stopniu ułatwiają życie.
Świat nie jest bezpiecznym miejscem.
Lanie nowego wina w stare dzbany jest powszechnym obyczajem nauki.
Przypomniało mi się, co
radziła mama, kiedy ogarniała mnie nieśmiałość: "Udawaj, aż uwierzysz"
Szkoda siebie na nieaktualne cierpienia.
Może pistolet był nabity, a może nie. Może zawsze powinniśmy spodziewać się najgorszego.