
Kończą mi się litery. Nie mam już ani słowa. Ktoś ...
Kończą mi się litery. Nie mam już ani
słowa. Ktoś obrabował mnie z całego słownika. Wiem, że słowa potrafią ranić.
Ale nie sądziłam, że mogą zabić.
I cóż to za świat, który naprzód obdziera z ideałów, a potem skazuje obdartego?
Skoro jednak mam jutro umrzeć, pragnę dzisiaj ulżyć swojej duszy.
Czasami to, co nas otacza, nie nadąża za naszym szczęściem.
Nie wolno budować życia na kłamstwie tylko dlatego, że chce się wierzyć w to, a nie w co innego.
Czasem wydaje mi się, że to, czego pragniemy, niekoniecznie musi być dla nas najlepsze.
Czasami szkło skrzy się mocniej od brylantów, bo bardziej musi się wykazać.
Jednak zamiast zmądrzeć, zobaczył Boga.
Gdy tak myślę, to tak rozpaczliwie tęsknię za Tobą, że chce mi się płakać. I nie jestem pewien, czy z tego smutku, że tak tęsknię, czy z tej radości, że mogę tęsknić.
Szczęście nie mieszka długo pod tym samym adresem.
Użalanie się nad sobą było luksusem, na który nie miała czasu.