I cóż to za świat, który naprzód obdziera z ideałów, ...
I cóż to za świat, który naprzód obdziera z ideałów, a potem skazuje obdartego?
Na samotność bowiem skazują człowieka nie wrogowie, lecz przyjaciele.
Wszyscy trwonimy tyle czasu, nie mówiąc, czego chcemy, bo wiemy, że nam to nie będzie dane.
Mężczyzna, jak wiadomo,
składa się głównie z żołądka.
Nigdy nie jest za późno, żeby się zatrzymać i zmienić kierunek.
Nikt nie jest winien drugiemu człowiekowi miłości. To wybór, który codzienni podejmujemy na nowo.
Przedmioty są jak lustra, w których obserwujemy proces naszego przemijania.
(...) ludzie zawsze chcą znać przyczynę nieszczęść, które ich spotykają. A czasem jej nie ma.
Nie ma nic gorszego, jak kiedy zamieszaniu ulegnie umysł prosty i nieskomplikowany.
Miłosne związki to jak książki. Są początki historii, które znamy na pamięć, ale czym bliżej do środka, tym mniej przewidywalne stają się rezultaty. A końcówka? Końcówka zawsze jest niewiadomą.
Im bardziej się człowiek starzeje, tym większym smakiem musi się wykazać, żeby docenić życie.