Usłyszałem uśmiech w jej głosie.
Usłyszałem uśmiech w jej głosie.
Człowiek potrzebuje miejsca, do
którego mógłby należeć. Mniej lub bardziej.
Czasem to, czego pragniemy, nie jest tożsame z tym, czego nam potrzeba.
Czasem dzwonili do siebie, wysyłali SMS-y. Obydwaj grali równocześnie w kilka gier. Gra pierwsza nosiła tytuł "Coś mi nagle wypadło". Gra druga nazywała się "Nic się nie stało". Gra trzecia to "Strasznie mam dużo pracy", a czwarta - "Może jutro się spotkamy". Sporadycznie do głosu dochodziła także gra piąta: "Bardzo za tobą tęsknię.
Być zwyciężonym i nie ulec - to zwycięstwo!
(...) ale prawdziwa miłość przetrwa każdą rozłąkę.
Zło istnieje. Nie ma wzlotów bez upadków, prawej strony bez lewej ani dobra bez zła. Rozumiesz?
Tamto polowanie było całe dni temu. Bardzo prawdopodobne, że już o tobie zapomniał.
Najboleśniejszą prawdą jest odkryć kłamstwo.
Wyjście jest zawsze, tyle że nie każde jest dobre.
Tkwisz w mojej głowie, a ja tkwię w twojej.